Słowiański klimat, rzeka rozświetlona pochodniami i setki legniczan, którzy postanowili spędzić minioną sobotę w wyjątkowy sposób. Wokół Mostu Bielańskiego na terenach międzywala Kaczawy zrobiło się tłumnie i gwarno. Wszystko za sprawą „Legnickich Wianków” – wielkiego plenerowego wydarzenia nawiązującego do dawnych tradycji Nocy Kupały. Impreza zorganizowana przez Ośrodek Sportu i Rekreacji oraz LPP Race pod patronatem Prezydenta Miasta Macieja Kupaja okazała się strzałem w dziesiątkę.
Widowiskowe samoróbki i rzeczne tradycje
Prawdziwe oblężenie brzegi Kaczawy przeżyły punktualnie o godzinie 17:00. To wtedy wystartował absolutny gwóźdź programu: jubileuszowy, 25. Spływ Samoróbek o Błękitną Wstęgę Kaczawy. Konstruktorzy amatorskich, często bardzo fantazyjnych jednostek pływających, wzbili się w tym roku na wyżyny kreatywności. Motywem przewodnim była „Słowiańska magia i żywioły”, a jury najwyżej oceniło i nagrodziło pierwszym miejscem ekipę reprezentującą „Noc Kupały”.
Równolegle na lądzie królowały dawne obrzędy świętojańskie. Mieszkańcy masowo brali udział w warsztatach plecenia wianków. Kolorowe kompozycje z kwiatów i ziół, po rozstrzygnięciu konkursu na tę najpiękniejszą, wspólnie puszczono z prądem rzeki. Gdy słońce zaczęło chować się za horyzont, rozpoczęły się pełne emocji poszukiwania symbolicznego kwiatu paproci, a zwieńczeniem tej części wieczoru było rozpalenie potężnego, widowiskowego ogniska.
Słowiański festyn z lekcją bezpieczeństwa
„Legnickie Wianki” zręcznie połączyły rozrywkę z edukacją. Na miejscu pojawiła się strefa nowego, ogólnokrajowego programu Akademii Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Dzięki zaangażowaniu Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Legnicy, Fundacji RAT oraz OSiR-u, legniczanie mogli w praktyce przećwiczyć techniki udzielania pierwszej pomocy i ratowania ludzkiego życia.
Przez całe popołudnie i wieczór na międzywalu tętnił życiem Festyn Słowiański, który kusił odwiedzających zróżnicowanymi atrakcjami:
- Warsztaty zielarskie: gdzie można było poznać tajniki dawnej medycyny naturalnej,
- Strefa gastronomiczna: serwująca regionalne przysmaki,
- Klimatyczna muzyka: która do późnych godzin budowała tło nawiązujące do minionych epok.
Pochodnie rozświetliły mrok nad Kaczawą
Prawdziwą magię przyniósł jednak zmierzch, kiedy to ciężar imprezy przeniósł się na trasy biegowe. Zaczęło się od rywalizacji najmłodszych legniczan, po której klimatycznym wstępem do biegu głównego stał się marsz z pochodniami. O godzinie 22:00, w blasku ognia i przy głośnym dopingu kibiców, wystartował Nocny Bieg Kupały. Widowiskowa trasa i nocna sceneria sprawiły, że sportowcy kończyli sobotę w doskonałych nastrojach, udowadniając, że powrót do tradycji nad Kaczawą był jednym z najciekawszych punktów tego lata.