Koniec bezkarności 34-letniej legniczanki, która od dłuższego czasu spędzała sen z powiek mieszkańcom lokalnych bloków i kamienic. Kobieta, która skutecznie ukrywała się przed wymiarem sprawiedliwości, wpadła w wyniku szeroko zakrojonych działań operacyjnych legnickiej policji. Na swoim koncie ma długą listę przestępstw, a ponieważ działała w warunkach recydywy, grozi jej teraz gigantyczna kara – nawet do 15 lat więzienia.
Zatrzymana kobieta była już formalnie poszukiwana przez wymiar sprawiedliwości – miała do odsiadki wyrok 345 dni pozbawienia wolności. Zamiast jednak stawić się w zakładzie karnym, wolała ukrywać się przed organami ścigania i kontynuować swój przestępczy proceder. Kryminalni z Legnicy deptali jej po piętach, aż w końcu skutecznie namierzyli i zatrzymali 34-latkę.
Jak wynika z policyjnych ustaleń, kobieta uczyniła sobie stałe źródło dochodu z okradania swoich współmieszkańców. Działając w pojedynkę, a także w porozumieniu z innymi osobami, systematycznie włamywała się do piwnic, komórek lokatorskich, mieszkań oraz pomieszczeń gospodarczych w budynkach mieszkalnych na terenie całej Legnicy.
Metodyczne niszczenie zamków i ogromne straty
Kobieta nie przebierała w środkach, by dostać się do wartościowych przedmiotów. W większości przypadków brutalnie forsowała napotkane zabezpieczenia – wyłamywała wkładki w zamkach, rozbijała kłódki lub po prostu niszczyła drzwi wejściowe.
Z piwnic i komórek wynosiła wszystko, co przedstawiało jakąkolwiek wartość handlową. Jej łupem padały głównie drogie elektronarzędzia, specjalistyczny sprzęt warsztatowy, akumulatory do wkrętarek, rowery górskie, odzież, a nawet materiały budowlane i sprzęt medyczny.
W toku prowadzonych czynności policjanci udowodnili jej również bezczelne okradzenie jednego z mieszkań, skąd zabrała gotówkę, dokumenty osobiste oraz kartę płatniczą. Chwilę później 34-latka ruszyła na rajd po legnickich sklepach, realizując nieautoryzowane transakcje zbliżeniowe. Kolejne próby płatności zostały zablokowane tylko dlatego, że na koncie okradzionego legniczanina skończyły się pieniądze.
Usłyszała 8 zarzutów. Odpowie jako recydywistka
Policjanci z Komendy Miejskiej w Legnicy podliczyli całkowitą wartość strat, jakie swoim działaniem spowodowała zatrzymana kobieta. Suma skradzionych przedmiotów i zniszczeń opiewa na blisko 25 tysięcy złotych. Zebrany przez śledczych materiał dowodowy okazał się tak mocny, że pozwolił na przedstawienie 34-latce aż ośmiu oficjalnych zarzutów.
Sytuacja legniczanki jest o tyle fatalna, że wszystkich tych czynów dopuściła się w warunkach recydywy, czyli powrotu do przestępstwa. Była już wcześniej skazywana za bardzo podobne kradzieże, co dla sądu będzie podstawą do drastycznego zaostrzenia kary. Zamiast standardowego wyroku, za kratami może spędzić nawet 15 lat.
Jak informuje kom. Jagoda Ekiert z legnickiej policji, sprawa ma wciąż charakter rozwojowy. Funkcjonariusze nie wykluczają, że w najbliższym czasie usłyszy ona kolejne zarzuty, gdy tylko uda się powiązać ją z innymi, niewyjaśnionymi dotąd włamaniami na terenie miasta. O jej najbliższej przyszłości zdecyduje teraz sąd.