Miały być tylko rozwiązaniem tymczasowym, wypełniającym lukę w oczekiwaniu na powrót torów. Po trzech latach okazuje się jednak, że autobusowa komunikacja Kolei Dolnośląskich to strzał w dziesiątkę. Pasażerowie pokochali ten system za jego niezawodność, a liczby podróżnych rosną w tempie, które przerosło najśmielsze oczekiwania organizatorów.
Od pilotażu do kolejowego fenomenu
Wszystko zaczęło się we wrześniu 2022 roku od trasy Kłodzko – Lądek-Zdrój – Stronie Śląskie. Sukces był natychmiastowy: w pierwszym miesiącu z oferty skorzystało pięć tysięcy osób. Dziś miesięcznie na tej trasie podróżuje nawet 10 tysięcy pasażerów.
– To pokazuje, jak duży jest głód sprawnej komunikacji, która łączy mieszkańców mniejszych miejscowości z węzłami kolejowymi – podkreśla marszałek województwa dolnośląskiego, Paweł Gancarz. Warto dodać, że autobusy to tylko etap przejściowy – trwają intensywne prace nad rewitalizacją linii kolejowych, które w przyszłości mają na stałe połączyć te kurorty z resztą regionu.
Jeden bilet, jedna podróż
Sekret sukcesu tkwi w pełnej integracji. To jeden z niewielu systemów w Polsce, gdzie autobus figuruje w bazie kolejowej jako pełnoprawny element trasy. Pasażer kupuje jeden bilet na całą podróż – np. z Warszawy czy Wrocławia aż do Sycowa – a rozkłady jazdy są tak skonstruowane, by autobus zawsze „czekał” na przesiadających się podróżnych.
– Wygoda jest bezdyskusyjna. Całą trasę można pokonać na jednym bilecie kolejowym, co dla pasażera oznacza brak stresu przy przesiadkach – dodaje Michał Rado, wicemarszałek województwa dolnośląskiego odpowiedzialny m.in. za kolej.
Rekordowe wzrosty w Sycowie i Górze
System doskonale sprawdza się również na trasach:
- Oleśnica – Syców: w 2025 roku przewiozła blisko 40 tysięcy osób.
- Rawicz – Góra: z połączenia skorzystało ponad 33 tysiące pasażerów.
Co istotne, od czerwca 2026 roku, dzięki uruchomieniu szybkich połączeń KD Sprinter do Leszna, mieszkańcy Góry zyskali błyskawiczne połączenie z Wrocławiem. Czas przejazdu z przesiadką w Bojanowie skrócił się do niespełna 70 minut.
Dlaczego to działa lepiej niż PKS?
W każdym autobusie „za pociąg” pasażerów obsługuje konduktor, który sprzeda bilet na cały odcinek podróży, a standard pojazdów gwarantuje komfort nieosiągalny dla tradycyjnych przewoźników. Koleje Dolnośląskie, znane w Polsce z posiadania najszybszych pociągów regionalnych i nowoczesnej floty, udowadniają, że „tymczasowe” rozwiązanie może stać się wzorem dla całego kraju.
Obecnie system obsługuje trzy główne magistrale: Kłodzko – Stronie Śląskie, Oleśnicę – Syców oraz Rawicz – Górę. Każda z nich udowadnia, że kluczem do sukcesu publicznego transportu jest synergia – bo dla pasażera cel podróży jest ważniejszy niż to, czy ostatnie kilometry pokonuje na kołach, czy po szynach.
