Legnickie Wianki przyciągnęły tłumy. Ogień, tradycja i nocny bieg nad rzeką

Tereny międzywala Kaczawy w sąsiedztwie Mostu Bielańskiego zamieniły się w tętniące życiem słowiańskie obozowisko podczas tegorocznych „Legnickich Wianków”. Mieszkańcy nie tylko rzucali wianki do wody i szukali kwiatu paproci, ale też podziwiali jubileuszowy Spływ Samoróbek oraz biegali z pochodniami po zmroku.

Maciej Kocur
Maciej Kocur
Redaktor naczelny / Dziennikarz
Motto, którym kieruję się w życiu to: „Maszeruj albo giń”. Ta maksyma to dla mnie synonim nieustannego rozwoju i gotowości do podejmowania najtrudniejszych wyzwań. ​Z branżą...
3 min czytania
Fot. UM Legnica

Słowiański klimat, rzeka rozświetlona pochodniami i setki legniczan, którzy postanowili spędzić minioną sobotę w wyjątkowy sposób. Wokół Mostu Bielańskiego na terenach międzywala Kaczawy zrobiło się tłumnie i gwarno. Wszystko za sprawą „Legnickich Wianków” – wielkiego plenerowego wydarzenia nawiązującego do dawnych tradycji Nocy Kupały. Impreza zorganizowana przez Ośrodek Sportu i Rekreacji oraz LPP Race pod patronatem Prezydenta Miasta Macieja Kupaja okazała się strzałem w dziesiątkę.

Widowiskowe samoróbki i rzeczne tradycje

Prawdziwe oblężenie brzegi Kaczawy przeżyły punktualnie o godzinie 17:00. To wtedy wystartował absolutny gwóźdź programu: jubileuszowy, 25. Spływ Samoróbek o Błękitną Wstęgę Kaczawy. Konstruktorzy amatorskich, często bardzo fantazyjnych jednostek pływających, wzbili się w tym roku na wyżyny kreatywności. Motywem przewodnim była „Słowiańska magia i żywioły”, a jury najwyżej oceniło i nagrodziło pierwszym miejscem ekipę reprezentującą „Noc Kupały”.

Równolegle na lądzie królowały dawne obrzędy świętojańskie. Mieszkańcy masowo brali udział w warsztatach plecenia wianków. Kolorowe kompozycje z kwiatów i ziół, po rozstrzygnięciu konkursu na tę najpiękniejszą, wspólnie puszczono z prądem rzeki. Gdy słońce zaczęło chować się za horyzont, rozpoczęły się pełne emocji poszukiwania symbolicznego kwiatu paproci, a zwieńczeniem tej części wieczoru było rozpalenie potężnego, widowiskowego ogniska.

Słowiański festyn z lekcją bezpieczeństwa

„Legnickie Wianki” zręcznie połączyły rozrywkę z edukacją. Na miejscu pojawiła się strefa nowego, ogólnokrajowego programu Akademii Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Dzięki zaangażowaniu Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Legnicy, Fundacji RAT oraz OSiR-u, legniczanie mogli w praktyce przećwiczyć techniki udzielania pierwszej pomocy i ratowania ludzkiego życia.

Przez całe popołudnie i wieczór na międzywalu tętnił życiem Festyn Słowiański, który kusił odwiedzających zróżnicowanymi atrakcjami:

  • Warsztaty zielarskie: gdzie można było poznać tajniki dawnej medycyny naturalnej,
  • Strefa gastronomiczna: serwująca regionalne przysmaki,
  • Klimatyczna muzyka: która do późnych godzin budowała tło nawiązujące do minionych epok.

Pochodnie rozświetliły mrok nad Kaczawą

Prawdziwą magię przyniósł jednak zmierzch, kiedy to ciężar imprezy przeniósł się na trasy biegowe. Zaczęło się od rywalizacji najmłodszych legniczan, po której klimatycznym wstępem do biegu głównego stał się marsz z pochodniami. O godzinie 22:00, w blasku ognia i przy głośnym dopingu kibiców, wystartował Nocny Bieg Kupały. Widowiskowa trasa i nocna sceneria sprawiły, że sportowcy kończyli sobotę w doskonałych nastrojach, udowadniając, że powrót do tradycji nad Kaczawą był jednym z najciekawszych punktów tego lata.

Udostępnij artykuł
Avatar of Maciej Kocur
Redaktor naczelny / Dziennikarz
Obserwuj
Motto, którym kieruję się w życiu to: „Maszeruj albo giń”. Ta maksyma to dla mnie synonim nieustannego rozwoju i gotowości do podejmowania najtrudniejszych wyzwań. ​Z branżą medialną związany jestem od ponad 10 lat. Wierzę, że kluczem do sukcesu jest połączenie dziennikarskiej rzetelności z wizjonerskim podejściem do technologii i dystrybucji treści. Jestem redaktorem naczelnym portalu Legnica.NET. Kontakt do mnie: maciej.kocur@legnica.net.
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *