[lwptoc skipHeadingLevel=”h3″]
Rewelacyjny występ Miedzi Legnica! Legniczanie awansowali do finału baraży o awans do PKO Bank Polski Ekstraklasy po zaciętym meczu, w którym pokonali Białą Gwiazdę.
Przebieg meczu
Początek spotkania należał do Białej Gwiazdy, która próbowała narzucić swój styl gry. Już w 10. minucie Rafał Mikulec groźnie strzelał z lewej strony pola karnego, ale Jakub Wrąbel stanął na wysokości zadania. Niestety, w 13. minucie boisko z powodu kontuzji musiał opuścić kapitan legniczan, Adnan Kovacević, którego zastąpił Babacar Diallo. Biała Gwiazda kontynuowała ataki, a w 23. minucie Kacper Duda uderzył niecelnie.
W 28. minucie Frederico Duarte posłał piłkę tuż obok słupka. Chwilę później Kamil Antonik huknął z dystansu, zmuszając Kamila Brodę do interwencji. Po rzucie rożnym i dośrodkowaniu Juliusza Letniowskiego, Kamil Drygas główkował, ale bramkarz krakowian zdołał obronić. W 35. minucie Duda trafił w poprzeczkę, zapowiadając emocje.
Gol i zacięta walka
Przełom nastąpił w 36. minucie, kiedy Michał Kostka popisał się fantastycznym uderzeniem, nie dając szans bramkarzowi zespołu z Małopolski. Tuż przed przerwą Wrąbel uratował swój zespół, broniąc groźne uderzenie. Druga połowa rozpoczęła się od kolejnych ataków Miedzi. W 47. minucie strzelał Letniowski, ale bramkarz Wisły odbił piłkę za linię końcową. Po dośrodkowaniu z rogu Mateusza Grudzińskiego, Wojciech Hajda posłał futbolówkę nad poprzeczką.
Dramatyczna końcówka
Sześć minut po przerwie mecz został przerwany z powodu poważnego urazu Rafała Mikulca, co spowodowało kilkuminutową interwencję służb medycznych. W 68. minucie Antonik sprytnie uderzył, ale piłka nieznacznie minęła bramkę. W 74. minucie Wrąbel popisał się świetną interwencją po główce jednego z rywali. Mecz był niezwykle zacięty, a emocje sięgały zenitu. W związku z licznymi przerwami w grze, do podstawowego czasu gry doliczono aż 17 minut! W 3. minucie doliczonego czasu gry Tomasz Walczak nieznacznie przestrzelił. Trzy minuty później legniczan znów uratowała poprzeczka. W 12. minucie doliczonego czasu gry gospodarze trafili w słupek, a dwie minuty później Duda posłał piłkę nad bramką.
Mimo ogromnej presji, Miedź Legnica utrzymała prowadzenie i zasłużenie awansowała do finału baraży! Brawo, Miedź!

Do boju Miedzianko, Ekstraklasa musi wrócić do Legnicy