Policjanci zatrzymali 53-latka, który strzelał do dzieci z wiatrówki

Maciej Piotrowski
Maciej Piotrowski
Inżynier po Politechnice Wrocławskiej, specjalista informatyk, szef techniczny portalu, więc znam jego działanie jak nikt inny. Amator grafiki komputerowej, w wolnych chwilach uczę się gry na...
1 min czytania

Policjanci zatrzymali 53-latka, który na jednym z osiedli w Chojnowie strzelał z wiatrówki w kierunku dzieci. Na szczęście małoletni nie odnieśli żadnych obrażeń. Funkcjonariusze w miejscu jego zamieszkania ujawnili i zabezpieczyli kilka wiatrówek oraz opakowanie śrutu. Prokuratur zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji połączony z nakazem powstrzymania się od nadużywania alkoholu.

Dyżurny Komisariatu Policji w Chojnowie otrzymał zgłoszenie o strzałach z wiatrówki na jeden z osiedli domków jednorodzinnych w Chojnowie. Z przekazanych informacji wynikało, że mężczyzna strzela w kierunku dzieci.

Natychmiast na miejsce udali się dzielnicowi, którzy zatrzymali wskazanego przez małoletnich 54-latka. W miejscu jego zamieszkania policjanci ujawnili i zabezpieczyli kilka wiatrówek i opakowanie śrutu. Mężczyzna usłyszał zarzuty narażenia dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Swoje zachowanie policjantom tłumaczył tym, że był pijany i nic kompletnie nie pamięta

– relacjonuje kom. Jagoda Ekiert z legnickiej policji.

Wczoraj 54-letni mieszkaniec Chojnowa został doprowadzony do prokuratury, gdzie zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji połączony z nakazem powstrzymania się od nadużywania alkoholu. Za ten czyn grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Udostępnij artykuł
Obserwuj
Inżynier po Politechnice Wrocławskiej, specjalista informatyk, szef techniczny portalu, więc znam jego działanie jak nikt inny. Amator grafiki komputerowej, w wolnych chwilach uczę się gry na gitarze i szukam starych mebli, które potem poddaję renowacji. Zapalony kibic Miedzi Legnica i FC Barcelona. Kontakt: maciej.piotrowski@legnica.net.
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *