Fabryka metamfetaminy koło Chojnowa zlikwidowana przez legnickich funkcjonariuszy. W wyniku spektakularnej akcji policji i prokuratury, do aresztu trafiło trzech legniczan zamieszanych w produkcję i handel ogromną ilością środków psychotropowych. Podczas przeszukań w wynajętym domu oraz mieszkaniach na terenie Legnicy i Lubina zabezpieczono łącznie ponad 10 kilogramów metamfetaminy o ogromnej wartości czarnorynkowej oraz pokaźną ilość gotówki. Podejrzanym grozi teraz nawet 20 lat więzienia.
Laboratorium w wynajętym domu
Uderzenie nastąpiło 23 kwietnia 2026 roku. Policjanci namierzyli linię produkcyjną w jednym z wynajętych domów nieopodal Chojnowa. Na miejscu zastano „chemików” w trakcie pracy. Byli to 32-letni Mateusz G. oraz 33-letni Kamil K.
W samej fabryce mundurowi zabezpieczyli blisko 8 kilogramów czystej metamfetaminy (dokładnie 7.766,47 g) oraz specjalistyczny sprzęt służący do syntezy narkotyku. To jednak nie był koniec znalezisk.
Przeszukania w Lubinie i Legnicy: Narkotyki i gotówka
Kolejne uderzenia policji miały miejsce w miejscach zamieszkania podejrzanych:
- W Lubinie: W mieszkaniu Mateusza G. znaleziono kolejny sprzęt do produkcji oraz ponad 1,4 kg metamfetaminy.
- W Legnicy: U Kamila K. zabezpieczono wagę elektroniczną i mniejsze porcje narkotyków. W jednym z mieszkań znaleziono także blisko 30 000 złotych w gotówce.
W toku śledztwa mundurowi dotarli do kolejnego punktu w Legnicy, gdzie ukryta była partia gotowego towaru. Tam zatrzymano trzeciego podejrzanego – Mateusza P., który był już poszukiwany do odbycia innej kary. W jego zasięgu znajdował się kolejny kilogram nielegalnej substancji.
Podejrzani nie przyznają się do winy
Łączny bilans akcji jest porażający: ponad 10,1 kg metamfetaminy wycofanej z rynku i ponad 30 tysięcy złotych zabezpieczonych na poczet przyszłych kar.
Mimo miażdżących dowodów, Mateusz G., Kamil K. oraz Mateusz P. nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień. Decyzją Sądu Rejonowego w Legnicy, na wniosek prokuratora, wszyscy trzej zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące.
Co grozi zatrzymanym legniczanom?
Zarzuty są bardzo poważne. Mateuszowi G. i Kamilowi K., za wytwarzanie znacznych ilości narkotyków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, grozi od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. Mateusz P., który odpowie za posiadanie blisko kilograma metamfetaminy (będąc wcześniej wielokrotnie karanym), musi liczyć się z wyrokiem do 10 lat więzienia.
Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Legnicy jest w toku. Służby nie wykluczają kolejnych zatrzymań w tej sprawie.