Wygląda na to, że ten weekend upłynie nam pod znakiem polowania na burze. Od piątku pogoda w Legnicy i okolicach mocno kaprysi. I choć ostatnie nawałnice na szczęście nie zrobiły w mieście większych szkód, to synoptycy z Wrocławia znowu wysyłają nam ostrzeżenia. Niedziela przynosi trzeci już alert drugiego stopnia. Tym razem niespokojny front ma nas męczyć przez całą noc, aż do poniedziałkowego poranka. Szanse na powtórkę z rozrywki to aż 80 procent, a w prognozach znowu straszą ulewami, gradem i wiatrem, który w porywach może rozpędzić się nawet do setki.
Służby meteo nie dają nam odetchnąć przed nowym tygodniem. Najnowszy alert wchodzi w życie w niedzielę 21 czerwca od godziny 17:00 i ma potrwać aż do poniedziałku do godziny 8:00 rano. Jeśli prognozy się sprawdzą, nocne załamanie pogody może nam mocno skomplikować poranny dojazd do pracy czy szkoły.
Godziny obowiązywania nowego alertu
Choć na razie w Legnicy mamy pełne słońce i upał, to bezpieczni możemy czuć się tylko do popołudnia – nowe ostrzeżenie IMGW zaczyna obowiązywać w niedzielę od godziny 17:00 i potrwa aż do poniedziałku do 8:00 rano. Synoptycy podkreślają, że to właśnie w tych godzinach nad Dolny Śląsk nadciągnie główna fala niebezpiecznych nawałnic.
Ulewny deszcz, wiatr do 100 km/h i grad
Czego konkretnie możemy się spodziewać w niedzielny wieczór i noc? Prognozy wyglądają bardzo podobnie do tych z piątku i soboty:
– Ściana deszczu: Lokalnie może spaść od 25 do nawet 40 mm wody. Przy tak gwałtownej ulewie studzienki w mieście mogą znowu nie nadążyć z odbieraniem wody, więc uważajcie na tradycyjnie podtapiane ulice.
– Mocne uderzenia wiatru: W czasie przejścia frontu wiatr ma wiać z prędkością do 85 km/h, ale punktowo może przyspieszyć nawet do 100 km/h.
– Grad: Podobnie jak w poprzednich dniach, z chmur znowu może sypnąć lodowymi kulkami.
Jak zabezpieczyć auto i dom?
Oczywiście nauczani doświadczeniem z ostatnich dwóch dni wiemy, że letnie burze potrafią rozładować się tuż pod Legnicą albo przejść bokiem, dając tylko pokaz błyskawic. Mimo wszystko, skoro najgorsze ma przyjść w nocy, lepiej dmuchać na zimne. Przed pójściem spać warto sprawdzić okna i uprzątnąć z balkonów wszystko, co mógłby porwać silniejszy wiatr. Tradycyjnie też – jeśli macie taką możliwość – lepiej nie zostawiać samochodu na noc pod dużymi drzewami czy latarniami.