Pogoda w Legnicy:
Słonecznie
|
Temperatura: --°C
|
Ciśnienie: -- hPa
|
Wiatr: -- km/h
|
Wilgotność: --%
|
Opady: Brak
|
Jakość powietrza: Brak danych (--)

Thriller na inaugurację! Siódemka Miedź wyszarpała zwycięstwo z Grunwaldem po karnych

Wielkie emocje i sinusoida nastrojów na inaugurację Ligi Centralnej – Siódemka Miedź Legnica roztrwoniła sześciobramkową przewagę w końcówce meczu z Enea Grunwaldem Poznań, ale zachowała więcej zimnej krwi w serii rzutów karnych, zostawiając w hali przy ul. Wierzyńskiego cenne dwa punkty.

Maciej Kocur
Maciej Kocur
Redaktor naczelny / Dziennikarz Legnica.NET
Motto, którym kieruję się w życiu to: „Maszeruj albo giń”. Ta maksyma to dla mnie synonim nieustannego rozwoju i gotowości do podejmowania najtrudniejszych wyzwań. ​Z branżą...
4 min czytania
Fot. Jakub Wieczorek / Siódemka Miedź Legnica

Wymarzony powrót do ligowej rywalizacji przed własną publicznością zamienił się w prawdziwy horror z happy endem. Siódemka Miedź Legnica przez ponad trzy kwarty kontrolowała przebieg pojedynku z Enea Grunwaldem Poznań, by w dramatycznych okolicznościach wypuścić z rąk bezpieczną przewagę. Ostatecznie o losach spotkania przesądził konkurs rzutów karnych, w którym lepsi okazali się gospodarze.

Sentymenty na bok, czyli tradycji stało się zadość

Długie miesiące bez ligowych emocji w hali przy ul. Wierzyńskiego ostatecznie odeszły w przeszłość. W sobotni wieczór Siódemka Miedź Legnica stanęła przed szansą na zainkasowanie pierwszych punktów w nowym sezonie Ligi Centralnej, podejmując przed własną publicznością Enea Grunwald Poznań. Ponoć nawet najstarsi bywalcy trybun nie pamiętają, kiedy „Wojskowi” ze stolicy Wielkopolski wygrali ostatni raz w Legnicy.

Tradycja po raz kolejny okazała się jednak silniejsza od sportowej logiki. Poznaniakom po raz kolejny nie udało się przełamać legnickiej klątwy, choć tym razem na osłodę musieli zadowolić się jednym punktem. W obozie gospodarzy po końcowej syrenie dominował jednak niedosyt – i trudno się dziwić, bowiem konkurs rzutów karnych podopieczni trenera zafundowali sobie na własne życzenie.

Pierwsza połowa pod dyktando wyrównanej walki

Początek meczu zwiastował widowisko pełne dynamiki. Legniczanie przywitali się z własną publicznością w najlepszy możliwy sposób, obejmując prowadzenie 2:0 po skutecznych akcjach Macieja Stańki i Łukasza Kużdeby. Szybko jednak do głosu doszli goście, którzy w szóstej minucie wyszli na jednobramkową zaliczkę.

Przez całą pierwszą odsłonę oglądaliśmy twardą, bezkompromisową walkę o każdy metr parkietu. Wynik oscylował wokół remisu, a żadna z drużyn nie potrafiła zbudować bezpiecznej przewagi. W 21. minucie gospodarze na moment odskoczyli rywalom po trafieniu Dawida Króla (13:12), jednak Grunwald błyskawicznie odpowiedział. Pierwsze trzydzieści minut, choć ubogie w fajerwerki, zakończyło się całkowicie sprawiedliwym remisem 19:19.

Złudne poczucie kontroli i koszmarny przestój

Po zmianie stron obraz gry uległ drastycznej zmianie – na korzyść gospodarzy. O ile w pierwszej połowie ciężar gry brał na siebie świetnie dysponowany Filip Kruszelnicki, tak po przerwie sygnał do natarcia dał Karol Put, trafiając dwukrotnie z rzędu. Kolejne ciosy zadawali Kużdeba, Karol Skawiński oraz Ramon Oliveira, a mur w bramce stawiał Jakub Zembrzycki.

Rozpędzeni legniczanie w 29. minucie drugiego aktu prowadzili już 25:19, a w 45. minucie kontrolowali przebieg wydarzeń przy stanie 29:22. Gdy w 48. minucie tablica wyników wskazywała 31:25, wydawało się, że absolutnie nic złego nie może się już wydarzyć.

Niestety, ostatni kwadrans w wykonaniu Siódemki Miedź zamienił się w koszmar. Dwa niewykorzystane rzuty karne (czapka z głów przed świetnym golkiperem Grunwaldu, Jakubem Wysockim), dwie zmarnowane kontry oraz lawina prostych strat w ataku otworzyły gościom drzwi do spektakularnego powrotu. Poznaniacy z zimną krwią wykorzystali bezradność gospodarzy, systematycznie niwelując straty, aż w samej końcówce doprowadzili do remisu 33:33 po zabójczym rzucie Dawida Krzywickiego.

Wojna nerwów z karnego i spojrzenie w przyszłość

Ostatecznie widowisko, które śmiało mogłoby posłużyć za wizytówkę całej Ligi Centralnej, rozstrzygnęło się w serii rzutów karnych. W tej hokejowej próbie nerwów więcej opanowania zachowali gospodarze. Kużdeba, Kruszelnicki, Put i Skawiński wykonali swoje zadania bezbłędnie. Goście odpowiedzieli trafieniami Michała Płoskiego i Antoniego Wagnera, jednak pudła Kacpra Siejka oraz Jakuba Curzytka przesądziły o zasłużonym triumfie Siódemki Miedź 4:2 w całym konkursie.

Na rozpamiętanie zwycięstwa nie ma jednak czasu. Już za tydzień, w niedzielę 27 września o godzinie 15:00, hala przy ul. Wierzyńskiego ponownie zaaplikuje nam ligowe emocje – tym razem legniczanie podejmą ekipę AZS AGH Kraków.

Google News

Bądź na bieżąco!

Na portalu Legnica.NET każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach w Legnicy. Obserwuj nas w Google News, by nie przeoczyć żadnej informacji.

Udostępnij artykuł
Avatar of Maciej Kocur
Redaktor naczelny / Dziennikarz Legnica.NET
Obserwuj
Motto, którym kieruję się w życiu to: „Maszeruj albo giń”. Ta maksyma to dla mnie synonim nieustannego rozwoju i gotowości do podejmowania najtrudniejszych wyzwań. ​Z branżą medialną związany jestem od ponad 10 lat. Wierzę, że kluczem do sukcesu jest połączenie dziennikarskiej rzetelności z wizjonerskim podejściem do technologii i dystrybucji treści. Jestem redaktorem naczelnym portalu Legnica.NET. Kontakt do mnie: maciej.kocur@legnica.net.
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *