To koniec misji Janusza Niedźwiedzia przy Orła Białego. Po bolesnej domowej porażce ze Stalą Rzeszów zarząd Miedzi Legnica podjął decyzję o rozwiązaniu kontraktu z dotychczasowym szkoleniowcem. Decyzja to pokłosie głębokiego kryzysu formy i serii słabych występów zielono-niebiesko-czerwonych w trwającym sezonie.
Bilans pracy: Od gaszenia pożaru do ligowej zadyszki
Janusz Niedźwiedź objął stery w Legnicy 5 sierpnia 2025 roku, przejmując zespół pogrążony w głębokim kryzysie – po trzech kolejkach tamtego sezonu Miedzianka szorowała po dnie tabeli z zerowym dorobkiem punktowym. Szkoleniowiec wykonał ogromną pracę, wyciągając drużynę na prostą, choć do pełni szczęścia i awansu do strefy barażowej zabrakło wówczas zaledwie dwóch „oczek”.
Łącznie w ligowych bojach Niedźwiedź poprowadził zespół znad Kaczawy w 40 spotkaniach, w których Miedź zgromadziła 66 punktów (19 zwycięstw, 9 remisów i 12 porażek). Do tego dochodzi bilans w STS Pucharze Polski: jedno zwycięstwo i dwie porażki.
Równia pochyła. Cierpliwość zarządu pękła po meczu ze Stalą
Choć początek bieżących rozgrywek dawał nadzieję, a Miedź notowała serię udanych meczów, ostatnie tygodnie przyniosły drastyczny spadek formy. Po 9 kolejkach sezonu 2026/2027 Betclic 1 Ligi legniczanie mają na koncie już trzy porażki (w tym aż dwie przed własną publicznością), a ich dorobek to 4 zwycięstwa, 2 remisy i 3 przegrane.
Kroplą, która przelała czarę goryczy, okazała się wczorajsza domowa porażka 2:3 ze Stalą Rzeszów. Gra zespołu zupełnie zatraciła dawny blask, a statystyki z ostatnich tygodni alarmowały – w czterech ostatnich meczach o punkty i w pucharze Miedzianka zanotowała aż trzy przegrane i tylko jeden remis. Działacze uznali, że dłużej nie można czekać i konieczny jest wstrząs w szatni, by uratować cele postawione przed zespołem na ten sezon.
Wydawać się mogło, że w Legnicy w końcu znaleziono szkoleniowca „na lata”, któremu uda się zbudować stabilny projekt oparty na długofalowej wizji. Jednak futbol rzadko bywa wyrozumiały dla sentymentów. W tej dyscyplinie karta potrafi odwrócić się z meczu na mecz, a kredyt zaufania – choćby oparty na solidnej pracy u podstaw – ma to do siebie, że przy braku efektów na murawie kończy się szybciej, niż wskazują to piłkarskie zegary. Niedźwiedź ratował Miedź z niejednych opresji, ale tym razem sam stał się ofiarą karuzeli, w której twarda waluta to wyłącznie punkty.
Bądź na bieżąco!
Na portalu Legnica.NET każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach w Legnicy. Obserwuj nas w Google News, by nie przeoczyć żadnej informacji.
