To już zaczyna wyglądać jak ligowa tradycja. W 14. kolejce Betclic 1 Ligi piłkarze Miedzi Legnica po raz trzeci z rzędu podzielili się punktami z rywalem. Tym razem zielono-niebiesko-czerwoni wywieźli remis 1:1 z trudnego terenu na Stadionie Miejskim w Niepołomicach.
Sztab szkoleniowy Legniczan musiał poważnie nagłowić się przed meczem – do leczącego uraz Kamila Antonika dołączył chory Gustaf Norlin. W wyjściowej jedenastce zadebiutował w tym sezonie Miloš Jovičić, zmieniając Adnana Kovačevicia.
Wymiana ciosów i wyczucie Bochnaka. Miedź prowadzi do przerwy
Od pierwszych minut w Niepołomicach pachniało golami, a gospodarze od razu ruszyli do natarcia. Już na początku meczu Amarildo Gjoni obsłużył Koseia Iwao, jednak świetnym refleksem przy słupku wykazał się bramkarz Miedzi, Dmytro Sydorenko. Puszcza poszła za ciosem i w 9. minucie groźnie głową uderzał Mateusz Cholewiak. Legniczanie szybko jednak zripostowali – po stronie Miedzi z linii pola karnego uderzał Asier Córdoba, a w 24. minucie z ponad 30 metrów niebezpiecznie przymierzył Myroslav Mazur.
Znaczący moment pierwszej połowy nadszedł w 28. minucie. Mateusz Grudziński wypatrzył na lewej flance Mateusza Bochnaka, a skrzydłowy Miedzi po kapitalnym wejściu w pole karne uderzył na bramkę Wiktora Kowala. Bramkarz Puszczy zdołał obronić pierwszy strzał, ale przy dobitce Bochnaka z ostrego kąta był już bezradny – Miedź objęła zasłużone prowadzenie!
Niestety, chwilę później legniczanie ponieśli stratę kadrową. W 34. minucie z powodu urazu mięśnia dwugłowego murawę musiał opuścić kapitan Mateusz Grudziński, którego zastąpił Karol Noiszewski. Mimo naporu Puszczy pod koniec pierwszej połowy (m.in. szansa Cholewiaka i uderzenie Andrzeja Trubehy), legniczanie schodzili do szatni z jednobramkową przewagą.
Zabójczy aut Puszczy, zmarnowane okazje i płaska czołówka tabeli
Druga połowa rozpoczęła się dla legniczan w najgorszy możliwy sposób. W 50. minucie gospodarze użyli swojej broni firmowej – po długim wrzucie z autu Filipa Szabaciuka głową uderzał Cholewiak. Piłka trafiła w słupek, jednak przy dobitce Bartosza Kurzei z bliskiej odległości defensywa Miedzi nie miała już nic do powiedzenia.
Po wyrównaniu gra stała się niezwykle otwarta. Blisko ponownego wyjścia na prowadzenie dla Miedzi był Asier Córdoba, którego strzał po indywidualnej akcji w ostatniej chwili zablokowali obrońcy, natomiast Puszcza odpowiedziała groźną główką Konrada Stępnia. W 73. minucie przed genialną szansą na przypieczętowanie wygranej stanął Daniel Stanclik, który dostał podanie od Bochnaka i spróbował przelobować wysuniętego bramkarza – futbolówka minimalnie minęła jednak cel. Kilka chwil później w identyczny sposób pomylił się po drugiej stronie Cholewiak.
Choć to kolejna strata punktów przez Miedź, podopieczni trenera Kroczka mają sporo szczęścia – czołówka tabeli jest w tym sezonie niezwykle płaska. Choć legniczanie plasują się obecnie na 8. miejscu, ich strata do lidera wynosi zaledwie dwa punkty! Co ciekawe, w trakcie meczu, gdy Miedzianka prowadziła 1:0, przez moment wskoczyła nawet na 1. miejsce w tabeli LIVE. Trzeba jednak pamiętać, że rywale z górnej części tabeli mają jeszcze do rozegrania swoje mecze w tej kolejce.
Bądź na bieżąco!
Na portalu Legnica.NET każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach w Legnicy. Obserwuj nas w Google News, by nie przeoczyć żadnej informacji.
