Miedzianka w końcu zwycięska. Lechia Gdańsk odprawiona z kwitkiem

Maciej Kocur
Maciej Kocur
Redaktor naczelny / Dziennikarz
Motto, którym kieruję się w życiu to: „Maszeruj albo giń”. Ta maksyma to dla mnie synonim nieustannego rozwoju i gotowości do podejmowania najtrudniejszych wyzwań. ​Z branżą...
4 min czytania
Miedź Legnica

Aż sześć kolejek PKO BP Ekstraklasy musieli czekać kibice Miedzi na zwycięstwo swojej drużyny. Po trudnym meczu, legniczanie pokonali Lechię Gdańsk 2:1 po bramkach Navedy i Narsingha. To tryumf tym cenniejszy, że od 31 minuty Miedź grał w osłabieniu po czerwonej kartce dla Navedy.

Mecz znakomicie ułożył się dla legniczan. Po wyrzucie z autu Carlosa Julio Martineza przedłużoną przez Ilkaya Durmusa piłkę wolejem do siatki skierował Santiago Naveda, zdobywając swojego debiutanckiego gola w barwach Miedzi. Oba zespoły poszły na wymianę ciosów, a kibice oglądali ciekawe widowisko. Wszystko popsuła 31 minuta, gdy po analizie VAR Santiago Naveda otrzymał czerwoną kartkę. Meksykanin wybijał piłkę i siłą rozpędu po chwili trafił w rywala. Arbiter Wojciech Myć uznał to zagranie za nieprzepisowe… W 34 minucie po mocnym strzale zespół uratował Paweł Lenarcik.

Piorunujący był początek drugiej połowy. Tuż po wznowieniu gry byliśmy świadkami kolejnego debiutanckiego trafienia dla Miedzi, gdy Luciano Narsingh podwyższył prowadzenie zielono-niebiesko-czerwonych. Niestety odpowiedź gdańszczan była błyskawiczna. Ilkay Durmus z prawego narożnika pola karnego posłał piłkę przed bramkę. Tam był Maciej Gajos, który strzałem głową zdobył gola kontaktowego.

W 61 minucie futbolówkę sprzed linii bramkowej wybił Levent Gülen. Lechia zwietrzyła szansę grając w przewadze. Miedź próbowała się odgryzać. W 69 minucie zablokowany został strzał Huberta Matyni. Oba sztaby szkoleniowe wykorzystały limity zmian. Szczególnie Miedź potrzebowała więcej sił, grając z doliczonym czasem ponad godzinę w osłabieniu. Napór biało-zielonych nie ustawał, ale legniczanie mądrze ustawiali się w defensywie. Z kolei w 83 minucie główkował Kamil Zapolnik, ale Dusan Kuciak był na posterunku. W 89 minucie znów znakomicie interweniował Lenarcik.

Miedź Legnica – Lechia Gdańsk 2:1 (2:1)
 
Bramki: Santiago Naveda (5’), Luciano Narsingh (46’) – Maciej Gajos (47’)
Żółte kartki: Levent Gülen (9’), Olaf Kobacki (52’) – Kristers Tobers (58’), Ilkay Durmus (70’), Dusan Kuciak (86’)
Czerwona kartka: Santiago Naveda (31’)
Sędziował: Wojciech Myć (Lublin)
Asystenci: Michał Obukowicz, Krzysztof Nejman
Sędzia techniczny: Szymon Łężny
Sędziowie VAR: Szymon Marciniak, Marek Arys
Widzów: 4 264
Miedź: 1. Paweł Lenarcik – 2. Carlos Julio Martinez Riva, 25. Nemanja Mijusković, 5. Levent Gülen, 3. Hubert Matynia – 19. Jeronimo Cacciabue – 9. Luciano Narsingh (61’ 18. Kamil Zapolnik), 15. Santiago Naveda, 10. Maxime Dominguez (61’ 6. Szymon Matuszek), 79. Olaf Kobacki (61’ 70. Maciej Śliwa) – 7. Angelo Jose Henriquez Iturra (82’ 99. Jens Martin Gammelby)
Rezerwowi: 31. Mateusz Abramowicz, 8. Victor Moya Martinez „Chuca”, 11. Koldo Obieta Alberdi, 13. Jon Aurtenetxe Borde, 59. Mehdi Lehaire
Lechia: 12. Dusan Kuciak – 2. Rafał Pietrzak (71’ 20. Conrado Buchanelli Holz), 4. Kristers Tobers, 6. Jarosław Kubicki (71’ 79. Kacper Sezonienko), 7. Maciej Gajos, 9. Łukasz Zwoliński, 10. Bassekou Diabate (55’ 11. Dominik Piła), 23. Mario Maloca, 29. David Stec (76’ 17. Christian Clemens), 77. Tomasz Neugebauer (55’ 33. Marco Terrazzino), 99. Ilkay Durmus
Rezerwowi: 1. Michał Buchalik, 3. Sven Henrik Olof Castegren, 88. Jakub Kałuziński
[sc name=”ekstraklasa” ][/sc]
Udostępnij artykuł
Avatar of Maciej Kocur
Redaktor naczelny / Dziennikarz
Obserwuj
Motto, którym kieruję się w życiu to: „Maszeruj albo giń”. Ta maksyma to dla mnie synonim nieustannego rozwoju i gotowości do podejmowania najtrudniejszych wyzwań. ​Z branżą medialną związany jestem od ponad 10 lat. Wierzę, że kluczem do sukcesu jest połączenie dziennikarskiej rzetelności z wizjonerskim podejściem do technologii i dystrybucji treści. Jestem redaktorem naczelnym portalu Legnica.NET. Kontakt do mnie: maciej.kocur@legnica.net.
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *