Miedź Legnica walczyła do końca. Remis z Polonią Warszawa

Maciej Kocur
Maciej Kocur
Redaktor naczelny / Dziennikarz
Motto, którym kieruję się w życiu to: „Maszeruj albo giń”. Ta maksyma to dla mnie synonim nieustannego rozwoju i gotowości do podejmowania najtrudniejszych wyzwań. ​Z branżą...
2 min czytania
Fot. Miedź Legnica

[lwptoc]

Asier Córdoba uratował Miedź Legnica, zdobywając wyrównującą bramkę w 89. minucie spotkania z Polonią Warszawa. Remis 1:1 to zasługa nieustępliwości i determinacji legniczan, którzy pomimo osłabienia pokazali niezwykły charakter na murawie.

Dramatyczny początek, szczęśliwy koniec

Początek meczu na stadionie w Legnicy był dla Miedzi pechowy. Już w 7. minucie z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Juliusz Letniowski, którego zastąpił Jakub Serafin. Mimo tej wymuszonej zmiany, Miedź próbowała atakować, tworząc dwie niezłe okazje w 13. minucie. Strzał Mateusza Grudzińskiego został zablokowany, a uderzenie Daniela Stanclika było niecelne.

Goście z Warszawy szybko przejęli inicjatywę. Seria ataków Polonii sprawiła, że Jakub Wrąbel miał pełne ręce roboty. Niestety, w 33. minucie Oliwier Szymoniak sfaulował w polu karnym Łukasza Zjawińskiego. Sędzia podyktował rzut karny, który pewnie wykorzystał sam poszkodowany, dając „Czarnym Koszulom” prowadzenie 1:0.

Czerwona kartka i heroiczna walka

Druga połowa rozpoczęła się od kolejnego ciosu dla Miedzi. W 51. minucie Kamil Antonik upadł w polu karnym Polonii. Arbiter uznał to za symulację i ukarał go drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką. Od tego momentu Miedź musiała grać w dziesiątkę, co jeszcze bardziej zmotywowało Polonię do ataków.

Dzięki doskonałej postawie Jakuba Wrąbla, który raz po raz ratował swój zespół, oraz szczęściu (po strzale głową Zjawińskiego piłka trafiła w poprzeczkę), Miedź utrzymywała jednobramkową stratę. Polonia, która dominowała w ofensywie, nie potrafiła postawić kropki nad i, a niewykorzystane sytuacje szybko się na nich zemściły.

Bajeczny gol na wagę punktu

W 89. minucie wydarzyło się coś, co wywołało euforię na trybunach. Po dośrodkowaniu Patryka Stępińskiego, kapitan Polonii wypiąstkował piłkę prosto pod nogi Asiera Córdoby. Hiszpan bez zastanowienia uderzył z woleja, a piłka wylądowała w siatce, dając Miedzi Legnica wyrównanie 1:1. W doliczonym czasie gry Córdoba miał szansę na dublet, ale tym razem Mateusz Kuchta stanął na wysokości zadania.

Remis z Polonią to punkt, który dla Miedzi smakuje jak zwycięstwo, a walka w osłabieniu pokazała charakter drużyny Janusza Niedźwiedzia.

[sc name=”ekstraklasa” ][/sc]

Udostępnij artykuł
Avatar of Maciej Kocur
Redaktor naczelny / Dziennikarz
Obserwuj
Motto, którym kieruję się w życiu to: „Maszeruj albo giń”. Ta maksyma to dla mnie synonim nieustannego rozwoju i gotowości do podejmowania najtrudniejszych wyzwań. ​Z branżą medialną związany jestem od ponad 10 lat. Wierzę, że kluczem do sukcesu jest połączenie dziennikarskiej rzetelności z wizjonerskim podejściem do technologii i dystrybucji treści. Jestem redaktorem naczelnym portalu Legnica.NET. Kontakt do mnie: maciej.kocur@legnica.net.
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *