To koniec pewnej ery przy Orła Białego. Zarząd Miedzi Legnica nie czekał na otwarcie pełnego okienka transferowego i tuż po zakończeniu walki o awans podjął radykalne kroki. Z klubem oficjalnie żegna się aż ośmiu zawodników.
W kadrze na sezon 2026/2027 zabraknie dotychczasowych liderów, członków rady drużyny, a nawet człowieka, który w wielu meczach zakładał na ramię kapitańską opaskę. Dla kibiców zielono-niebiesko-czerwonych to jasny sygnał: nadchodzi całkowita przebudowa zespołu.
Wygaśnięte kontrakty: Legnica żegna kapitana i podstawowego bramkarza
Największym zaskoczeniem dla fanów może być rozstanie z Kamilem Drygasem. Doświadczony pomocnik, który wielokrotnie pełnił funkcję kapitana i był mentalnym przywódcą w szatni, opuszcza Legnicę po rozegraniu blisko 100 meczów (w tym 17 w Ekstraklasie).
Kto jeszcze znalazł się na liście piłkarzy, których umowy nie zostaną przedłużone?
- Jakub Wrąbel – absolutny filar defensywy, który w sezonie 2024/2025 nie opuścił ani jednej minuty na boiskach 1 Ligi. Łącznie uzbierał 55 występów w barwach Miedzi.
- Bartosz Kwiecień – twardy defensor i kolejny członek rady drużyny. Po dwóch latach i 47 meczach na zapleczu elity jego misja w Legnicy dobiegła końca.
- Patryk Stępiński – obrońca, który zasilił zespół przed rokiem. Rozegrał 22 spotkania i zdobył dwie bramki, ale to za mało, by przekonać do siebie sztab na dłużej.
- Erdal Rakip – zimowy eksperyment transferowy. Spędził w Legnicy zaledwie pół roku, notując tylko jedną asystę w 13 meczach.
Koniec wypożyczeń: reprezentanci wracają do macierzy
Wietrzenie szatni obejmuje również graczy, którzy przebywali w Miedzi na zasadzie transferów czasowych. Tutaj strata niektórych nazwisk może mocno skomplikować rotację młodzieżowcami oraz grę w bocznych sektorach boiska.
Do swoich klubów wracają:
- Gleb Kuchko – wypożyczony z Wisły Płock pomocnik, który grając w Legnicy, regularnie meldował się w reprezentacji Białorusi (strzelił nawet gola Szkocji w eliminacjach do mistrzostw świata). Zostawia po sobie bilans 23 meczów i jednej bramki.
- Cezary Polak – młodzieżowiec sprowadzony zimą z Jagiellonii Białystok. Wiosną wywalczył miejsce w składzie, rozegrał 15 spotkań, ale mistrzowie Polski chcą mieć go z powrotem u siebie.
- Mateusz Kowalski – ściągnięty z włoskiej Parmy napastnik kompletnie nie przebił się do pierwszego składu. Kończy przygodę na zaledwie trzech występach w trzecioligowych rezerwach.
Przed dyrektorem sportowym Miedzi wyjątkowo pracowite tygodnie. Odejście ośmiu zawodników, w tym kręgosłupa drużyny, oznacza, że budowanie składu na nowy sezon rusza praktycznie od zera. Czy Legnica postawi na młodzież, czy kibice mogą spodziewać się głośnych transferów przychodzących? O tym przekonamy się już niebawem.