Miedź Legnica już w niedzielę zamelduje się nad morzem, jednak nie będą to beztroskie wakacje! Wicelider zaplecza Ekstraklasy stanie przed kolejnym poważnym wyzwaniem i skrzyżuje rękawice z gdańską Lechią. Czy zielono-niebiesko-czerwoni utrzymają szczelną defensywę i przywiozą z Pomorza cenne punkty? Początek piłkarskich emocji już o godzinie 14:30.
Za piłkarzami Miedzi Legnica intensywny tydzień na własnym boisku. W ciągu zaledwie sześciu dni podopieczni trenera Janusza Niedźwiedzia rozegrali trzy spotkania: najpierw pokonali Wartę Poznań 2:1, następnie odpadli z STS Pucharu Polski po starciu z Chrobrym Głogów, a na koniec zremisowali z tym samym rywalem w lidze 1:1, ratując punkt w doliczonym czasie gry mimo gry w osłabieniu przez ponad godzinę.
Teraz legniczanie, zajmujący fotel wicelidera z dorobkiem 14 punktów i najszczelniejszą defensywą w lidze, udają się na trudny teren do Gdańska. Niedzielne starcie na Polsat Plus Arenie będzie dla zielono-niebiesko-czerwonych kolejnym poważnym testem formy i odporności psychicznej.
– Gdy są mecze co trzy dni, to jest cykl mecz, regeneracja, mecz. Uwielbiam grać co trzy dni, natomiast jeśli jest więcej spotkań w krótkim czasie, to po nim dobrze jest po prostu popracować treningowo
– zaznacza szkoleniownik Miedzi.
Przebudowana Lechia szuka stabilizacji
Gospodarze z Gdańska po spadku z PKO BP Ekstraklasy latem przeszli istne kadrowe trzęsienie ziemi. Klub opuściła niemal dwudziestka zawodników, w tym kluczowy kapitan Camilo Mena, który przeniósł się do Korony Kielce. W ich miejsce sprowadzono nowych graczy oraz liczną grupę juniorów. Lechia plasuje się obecnie na 15. miejscu w tabeli z dorobkiem 7 punktów. Ostatnia seria trzech wygranych z rzędu zatrzymała się w Niecieczy, gdzie gdańszczanie ulegli Bruk-Betu Termalice 1:2.
– Lechia z początku sezonu, a teraz, to dwa różne zespoły. Wcześniej miała swoje problemy, teraz poprawiła grę i wyniki, funkcjonuje lepiej. Spodziewamy się starcia z jakościową drużyną, nie patrząc na tabelę
– ocenia rywala trener Niedźwiedź.
Sentymenty na bok, na murawie liczy się wynik
W kadrze Miedzi szczególną motywację może odczuwać Juliusz Letniowski. Urodzony w Gdańsku pomocnik jest wychowankiem Lechii, w której barwach przechodził przez szczeble juniorskie i drużyny rezerw, choć w pierwszym zespole oficjalnego debiutu się nie doczekał. Teraz jednak sentymenty muszą ustąpić miejsca ligowej rzeczywistości.
W historii bezpośrednich konfrontacji obie ekipy mierzyły się m.in. w sezonie 2023/2024. Wówczas w Gdańsku górą była Lechia, wygrywająca 2:0, natomiast w Legnicy gospodarze wzięli rewanż, zwyciężając 4:1 po dublecie Wiktora Bogacza oraz trafieniach Nemanji Mijuskovicia i Krzysztofa Drzazgi.
Sytuacja kadrowa przed niedzielnym starciem
W kadrze Miedzi zabraknie pauzującego za czerwoną kartkę z meczu z Chrobrym Igora Maliszewskiego. Sztab szkoleniowy znalazł jednak rozwiązanie, by zawodnik nie stracił rytmu meczowego – zgodnie z przepisami wystąpi on w weekend w drugoligowych rezerwach. Gotowy do gry po solidnie przepracowanym tygodniu jest natomiast Oliwier Olewiński.
– Wszyscy na ten moment są zdrowi. Mamy jutro jeszcze jeden trening. Oliwier przepracował cały tydzień, to zawodnik z potencjałem i jest szansa, że zobaczymy go na boisku w niedzielę
– podsumowuje sytuację kadrową trener Miedzi.
Początek meczu Lechia Gdańsk – Miedź Legnica w niedzielę o godz. 14:30. Transmisja na żywo w TVP Polonia, na tvpsport.pl oraz w aplikacji mobilnej TVP Sport, a relacja tekstowa na klubowym Twitterze (X.com).
Bądź na bieżąco!
Na portalu Legnica.NET każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach w Legnicy. Obserwuj nas w Google News, by nie przeoczyć żadnej informacji.
