Ostatnie dni upłynęły w Legnicy pod znakiem strachu i niepokoju. Miasto mierzyło się z serią celowych podpaleń, które uderzały m.in. w infrastrukturę telekomunikacyjną i energetyczną, budynki gospodarcze, drewnianą stodołę, samochody oraz tuje wzdłuż ogrodzeń. Ogień pojawiający się w różnych punktach wywoływał panikę wśród lokalnej społeczności, lecz dzięki błyskawicznej reakcji mieszkańców oraz determinacji służb, sprawca wpadł w ręce mundurowych, gdy próbował uciec z kolejnego miejsca przestępstwa. Dzisiaj w sądzie odbyło się posiedzenie aresztowe, podczas którego zdecydowano o losie zatrzymanego.
Strach na osiedlach i seria celowych ataków
Zdarzenia od samego początku nie były przypadkowym zbiorem incydentów, lecz serią skoordynowanych aktów wandalizmu, które wywoływały lęk. Ogień pojawiający się w różnych punktach miasta uderzał w mienie prywatne oraz kluczowe elementy infrastruktury, takie jak skrzynki zasilające maszt telekomunikacyjny czy szafy elektryczne. Skala i charakter zniszczeń sprawiły, że funkcjonariusze pionu kryminalnego oraz wydziału patrolowo-interwencyjnego potraktowali sprawę priorytetowo, analizując każdy trop i ruszając śladem poszukiwanego. Zanim policjanci zdążyli domknąć krąg operacyjny, podejrzany dokonał kolejnego podpalenia na ul. Szwoleżerów, co uruchomiło lawinę wydarzeń prowadzących do jego brawurowego ujęcia.
Obywatelski pościg i finał obławy
Mieszkańcy nie zignorowali zagrożenia – ruszyli za uciekającym sprawcą w samochodowy pościg, na bieżąco informując dyżurnego o każdym jego kroku. Jak relacjonuje asp. Anna Tersa z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy:
– Mundurowi bardzo szybko pojawili się we wskazanym miejscu i zatrzymali 35-letniego mieszkańca Legnicy. Tego samego, który został ustalony w wyniku działań operacyjnych. Ta sprawa jest przykładem tego, jak ogromne znaczenie ma połączenie profesjonalnej pracy policji z odpowiedzialną postawą mieszkańców. Kiedy pojawiła się okazja do jego zatrzymania, czujność świadków okazała się bezcenna. Dzięki ich reakcji oraz błyskawicznemu działaniu policjantów podejrzany nie zdołał uciec.
Po zatrzymaniu i przeszukaniu mieszkania, gdzie odnaleziono odzież widzianą na miejscach pożarów, mężczyzna trafił do prokuratury. Śledczy zgromadzili materiał dowodowy, na podstawie którego usłyszał on zarzuty obejmujące m.in. zniszczenie mienia, sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa oraz zamach na urządzenia infrastruktury. Podejrzany podczas czynności sprawiał wrażenie zadowolonego ze swojego zachowania, wyznając śledczym z rozbrajającą szczerością, że „przez chwilę miał władzę w mieście”.
Prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego. Dzisiejsze posiedzenie aresztowe potwierdziło zasadność tych kroków – Sąd w pełni podzielił argumentację Prokuratury i zdecydował o zastosowaniu wobec 35-letniego legniczanina tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.
Bądź na bieżąco!
Na portalu Legnica.NET każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach w Legnicy. Obserwuj nas w Google News, by nie przeoczyć żadnej informacji.
