Koniec kariery „chorego” oszusta. Sąd Okręgowy w Legnicy skazał Michała G. na karę łączną 2 lat i 4 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Mężczyzna w wyrafinowany sposób wykorzystał dobre serca niemal 80 osób, organizując internetowe zbiórki na walkę z nowotworem, którego w rzeczywistości nigdy nie miał.
Choroba, która była fikcją
W marcu i maju 2024 roku Michał G. założył w serwisie zrzutka.pl dwie zbiórki o tytułach „Zabieg” oraz „Operacja”. Twierdził w nich, że zdiagnozowano u niego nowotwór jelita grubego i potrzebuje środków na leczenie. Jego apel poruszył 79 osób, które wpłaciły łącznie ponad 5 tysięcy złotych.
Oszustwo wyszło na jaw podczas śledztwa. Biegły lekarz jednoznacznie wykluczył istnienie choroby nowotworowej, analizując dokumentację medyczną z dwóch hospitalizacji mężczyzny. Podczas procesu Michał G. nie przyznał się do winy, twierdząc, że sam był przekonany o chorobie na podstawie rzekomych informacji od lekarzy. Sąd nie dał wiary tym wyjaśnieniom.
Oszustwo przy nieruchomościach
Lista przewinień Michała G. była jednak znacznie dłuższa. W grudniu 2023 roku dopuścił się oszustwa przy nabyciu nieruchomości o wartości 300 tys. złotych. Wprowadził w błąd sprzedające go małżeństwo, zapewniając o posiadaniu środków na zapłatę, mimo że w momencie składania oświadczenia woli był całkowicie niewypłacalny. Tłumaczył się wówczas, że liczył na odszkodowanie powypadkowe, które miałoby pomóc w sfinalizowaniu transakcji.
Wyrok i konsekwencje
Sąd Okręgowy w Legnicy, biorąc pod uwagę wcześniejszą karalność sprawcy, uznał go winnym obu zarzucanych czynów:
- Za oszustwo przy nieruchomościach: 1 rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności.
- Za wyłudzenia poprzez fałszywe zrzutki: 1 rok pozbawienia wolności.
Wymierzono karę łączną 2 lat i 4 miesięcy więzienia, którą Michał G. będzie musiał odbyć w systemie zamkniętym. Dodatkowo sąd orzekł przepadek równowartości korzyści majątkowej osiągniętej z nieuczciwych zbiórek oraz obciążył oskarżonego kosztami procesu.
Przypomnijmy, że sprawa prowadzona była pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Złotoryi, a akt oskarżenia w tej sprawie przygotowała Prokuratura Okręgowa w Legnicy.