Decyzja na szczycie Prawa i Sprawiedliwości wstrząsnęła dolnośląskimi strukturami partii. Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, podjął radykalną decyzję o wykluczeniu z partii siedmiorga radnych Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. To polityczne tąpnięcie zredukowało klub radnych partii z trzynastu do zaledwie sześciu członków.
Jak donoszą lokalne media, powodem masowego wykluczenia były pogłębiające się tarcia wewnątrz klubu PiS oraz niesubordynacja części radnych wobec decyzji regionalnych władz partyjnych.
Punktem kulminacyjnym sporu była niedawna próba odwołania przewodniczącego klubu, Piotra Karwana, przez „rozłamowców”. Choć uchwała o wyborze nowego szefa została następnie uznana za obarczoną wadą prawną, wewnętrzna walka frakcyjna najwyraźniej przelała czarę goryczy we władzach krajowych.
Wyrzuceni radni to:
- Magdalena Brodowska
- Przemysław Czarnecki (były senator/poseł)
- Łukasz Lach (wybrany niedawno na przewodniczącego klubu w uchylonej uchwale)
- Marcin Krzyżanowski (były wicemarszałek)
- Paweł Kura
- Krzysztof Mróz
- Ewelina Szydłowska-Kędziera
Jeden z wyrzuconych z PiS polityków, Marcin Krzyżanowski opublikował oświadczenie na swoich mediach społecznościowych:
Ze smutkiem i zaskoczeniem przyjęliśmy wczorajszą decyzję dotyczącą wykluczenia z Klubu Radnych PiS Sejmiku Województwa Dolnośląskiego.
Część z nas jest od lat członkami Prawa i Sprawiedliwości, część przez lata wspiera polski obóz patriotyczny swoją pracą społeczną i samorządową. Wszystkich łączą wartości, na których opiera się statut Prawa i Sprawiedliwości. Również w takim duchu staraliśmy się, od momentu wyboru do Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, pracować – szanując poza literą statutu i regulaminu, siebie wzajemnie. Uważamy, że tylko taki sposób budowania relacji pozwala na skuteczne działanie i wpisuje się w ducha polskiej prawicy.
Niestety, część polityków i działaczy, którzy wielokrotnie przedkładali własne ambicje nad dobro naszej formacji, doprowadziła w klubie Prawa i Sprawiedliwości Sejmiku Dolnośląskiego najpierw do ostrego konfliktu, a następnie do podziału. Uważamy, że decyzja o naszym wykluczeniu została podjęta na podstawie jednostronnej i nieprawdziwej relacji zdarzeń, co uniemożliwiło władzom krajowym poznanie faktycznego obrazu sytuacji.
To właśnie odcinanie głosu większości klubu od możliwości dotarcia do władz krajowych Prawa i Sprawiedliwości stało za podjętą przez większość radnych decyzją o odwołaniu dotychczasowego szefa klubu. Niestety, zamiast refleksji ze strony sprawców konfliktu, wywołało to kolejne ataki, pod których wpływem zapadły wczoraj decyzje personalne.
Naszym priorytetem pozostaje możliwość przedstawienia rzeczywistej sytuacji w dolnośląskich strukturach Prawa i Sprawiedliwości Panu Prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu. Wierzymy, że dzięki jego wsparciu będziemy mogli powrócić do pracy w ramach formacji, z którą wszyscy się identyfikujemy.
– czytamy w oświadczeniu
Warto podkreślić, że choć PiS stracił większość swoich reprezentantów w sejmiku, decyzja ta nie wpływa na zmianę obecnego układu sił w regionie. Sejmik Województwa Dolnośląskiego jest zarządzany przez koalicję: Koalicję Obywatelską (16 radnych), Polskie Stronnictwo Ludowe i Bezpartyjnych Samorządowców (łącznie 5 radnych).
Wykluczeni radni automatycznie stają się niezrzeszeni. Co ciekawe ale nieprzypadkowe, cała sytuacja zbiegła się w czasie z wizytą Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego we Wrocławiu, w ramach cyklu spotkań „Wygrała Polska”.
Radni, którzy pozostali w klubie PiS, to: Tytus Czartoryski, Paweł Grabek, Damian Mrozek, Piotr Karwan, Andrzej Kredkowski i Małgorzata Calińska-Mayer.

Prezes się nie cacka haha