Zielono-niebiesko-czerwoni chcą zetrzeć plamę po ostatniej porażce przed własną publicznością. W 4. kolejce Betclic 1 Ligi Miedź Legnica zmierzy się na wyjeździe z beniaminkiem rozgrywek – Unią Skierniewice. Dla obu zespołów będzie to pierwsze, historyczne starcie w dziejach klubu.
Walka o powrót na właściwe tory
Początek sezonu na zapleczu Ekstraklasy przynosi Miedzi sporo emocji. Po trzech rozegranych kolejkach legniczanie mają na swoim koncie 4 punkty (jedno zwycięstwo, remis oraz porażka) i zajmują 8. lokatę w tabeli. Ostatnia seria gier przyniosła jednak rozczarowanie – minimalna przegrana 0:1 u siebie z Pogonią Grodzisk Mazowiecki po bramce Radosława Majewskiego sprawiła, że drużyna Janusza Niedźwiedzia musi poszukać straconych punktów na wyjeździe.
Zadanie nie będzie jednak łatwe, bo gospodarze niedzielnego pojedynku złapali wiatr w żagle. Unia Skierniewice, która zanotowała spektakularny awans o dwa poziomy w dwa lata, zadebiutuje w historycznym meczu przeciwko Miedzi. Trener zielono-niebiesko-czerwonych docenia klasę rywala:
– Unia zasłużyła na miejsce, w którym jest. Klub zrobił dwa awanse w dwa lata i zasłużenie jest na poziomie Betclic 1 Ligi. Pokazała odważny futbol w ostatnim meczu z Arką Gdynia, który przyniósł jej pierwsze zwycięstwo
– analizuje szkoleniowiec.
Groźny beniaminek i stabilny plan gry
Skierniewiczanie rozpoczęli sezon od trudnych lekcji i dwóch porażek (1:2 ze Stalą Mielec i 1:3 z Polonią Warszawa), ale w poprzedniej kolejce sprawili gigantyczną niespodziankę, ogrywając przed własną publicznością Arkę Gdynia 2:0 po trafieniach Damiana Gąski i Kamila Sabiłło. Z dorobkiem 3 oczek Unia przystępuje do tej kolejki z 13. miejsca.
Trener Janusz Niedźwiedź dobrze przeanalizował taktykę przeciwnika:
– Unia gra w ustawieniu 1-3-4-3. Są tam pewne zmienne, natomiast podstawa nie zmienia się od dłuższego czasu. Ma swój charakterystyczny sposób grania. Takiego zespołu spodziewamy się w niedzielnym meczu. Szkoleniowiec podkreśla jednak, że kluczem do sukcesu będzie skupienie na własnej grze: – Każdy przeciwnik ma swoje atuty i mankamenty. Natomiast dla nas najważniejsi jesteśmy my i to, żeby przełożyć pracę treningową na mecz. Pracujemy nad tym cały czas.
Kadrowe roszady i osłabienia Legnicy
W przerwie letniej kadra gospodarzy przeszła prawdziwą rewolucję. Z zespołu odeszło kilku graczy (m.in. Jan Kozdryk, Igor Ławrynowicz czy Vassilis Pavlidis), a w ich miejsce sprowadzono szeroką grupę nowych zawodników, takich jak Jakub Bieroński, Bartłomiej Eizenchart czy Patryk Walicki.
Miedź również musi radzić sobie z problemami kadrowymi. W Skierniewicach nie wystąpi pauzujący za czerwoną kartkę Kristian Fućak.
– Kristian Fućak będzie pauzował jeden mecz. Był to faul taktyczny, za który z reguły jest taka właśnie kara. Żałuję, że nie będzie do naszej dyspozycji. Trzeba zaakceptować sytuację. W związku z pauzą wystąpił w starciu rezerw w Polkowicach z Górnikiem, aby utrzymać rytm meczowy. Wróci do nas od następnego tygodnia i będzie do dyspozycji na kolejne spotkanie
– wyjaśnia trener Niedźwiedź.
Gdzie oglądać mecz?
Pierwszy gwizdek na Stadionie Miejskim w Skierniewicach wybrzmi w niedzielę, 16 sierpnia, o godzinie 19:30. Dla kibiców, którzy nie pojadą na wyjazd, klub będzie prowadził relację tekstową na Twitterze (X.com), a transmisję na żywo przeprowadzi portal tvpsport.pl oraz dedykowana aplikacja mobilna TVP Sport.
Bądź na bieżąco!
Na portalu Legnica.NET każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach w Legnicy. Obserwuj nas w Google News, by nie przeoczyć żadnej informacji.
