Linia pomocy Miedzi Legnica znalazła się w dużych tarapatach. Przez najbliższe miesiące będzie musiała sobie radzić nie tylko bez kontuzjowanego Marquitosa ale i bez Rafała Augustyniaka. Pomocnik legnickiej drużyny poddany został właśnie zabiegowi chirurgicznemu.
Kontuzja Rafała Augustyniaka to pokłosie zderzenia z bramkarzem Wisły Płock, Thomasem Dahne (niemiecki bramkarz „Nafciarzy” też nabawił się kontuzji i musiał być poddany zabiegowi artroskopii kolana). Popularny „August” po tej sytuacji starał się kontynuować grę, ale utykanie dawało się coraz bardziej we znaki i w 56 minucie meczu musiał opuścić boisko.
Skrupulatne badania wykazały, że konieczne będzie przeprowadzenie zabiegu chirurgicznego kontuzjowanego mięśnia czworogłowego uda. Taki zabieg przeprowadzono w środę – teraz Augustyniaka czeka co najmniej dwumiesięczny powrót do zdrowia, co oznacza że tego piłkarza już w tym roku na boisku nie ujrzymy. W kontekście braku Marquitosa oraz Omara Santany, stawia to pod dużym znakiem zapytania siłę ofensywy Miedzi.

Za dobrze szło Miedzi w Ekstraklasie, to nam drwale wycięli prawie całą linię pomocy