Jeśli planujecie w najbliższych dniach podróż autostradą A4 w okolicach Legnicy, uzbrójcie się w cierpliwość. Od wtorku, 14 lipca, drogowcy wchodzą na łącznicę północną węzła Złotoryja. Czeka nas tam remont nawierzchni, co oznacza zamknięcie przejazdu i konieczność nadłożenia kilku kilometrów drogi. Sprawdzamy, jak ominąć utrudnienia.
Prace na jednym z najważniejszych węzłów w regionie startują pełną parą już w poniedziałek – na razie od przygotowania terenu i ustawienia tymczasowego oznakowania. Jednak dla kierowców „godzina zero” wybije we wtorek. To właśnie wtedy łącznica prowadząca w stronę Jędrzychowic i Zgorzelca zostanie całkowicie wyłączona z ruchu.
Co się zmieni na drodze?
Ekipy remontowe mają przed sobą ambitne zadanie: sfrezowanie starej nawierzchni i położenie nowej, a na koniec malowanie nowych pasów. Jeśli pogoda dopisze i nie spłata figla drogowcom, wszystko powinno wrócić do normy w sobotę, 18 lipca, w godzinach popołudniowych.
Jak jechać, żeby nie utknąć?
Zamknięcie łącznicy to wyzwanie logistyczne, dlatego drogowcy wyznaczyli objazdy:
- Dla jadących od strony Wrocławia, którzy chcą zjechać na węźle Złotoryja: Musicie minąć swój zjazd i pojechać dalej autostradą A4 aż do węzła Lubiatów. Tam zawracacie i wracacie jezdnią południową prosto do węzła Złotoryja.
- Dla chcących wjechać na węzeł Złotoryja w stronę Zgorzelca: Musicie skierować się na jezdnię południową w stronę węzła Legnica Wschód. Tam wykonacie nawrotkę, by wrócić na jezdnię północną, która poprowadzi Was już właściwym szlakiem w stronę Jędrzychowic.
Apelujemy o szczególną uwagę. Choć znaki tymczasowe będą jasne, w ferworze podróży łatwo przeoczyć zmiany w organizacji ruchu. Zdejmijcie nogę z gazu i zwracajcie uwagę na to, co dzieje się na drodze – zwłaszcza w okolicach maszyn budowlanych.