Pogoda w Legnicy:
Zachmurzenie umiarkowane
|
Temperatura: 13°C
|
Ciśnienie: 1011 hPa
|
Wiatr: 11 km/h
|
Wilgotność: 70%
|
Opady: Brak
|
Jakość powietrza: Dobra (20 µg/m³)

Narkobiznes rodziny B. z Legnicy rozbity! Prosto z wczasów trafili za kratki

Poznaliśmy szczegóły wielkiej akcji policji w Legnicy i na wrocławskim lotnisku! Rodzinny gang handlował metamfetaminą, marihuaną i kradł luksusowe auta. Za kratki trafiło siedem osób, w tym rodzice, synowie i synowa. Grozi im nawet do 18 lat więzienia!

Maciej Kocur
Maciej Kocur
Redaktor naczelny / Dziennikarz Legnica.NET
Motto, którym kieruję się w życiu to: „Maszeruj albo giń”. Ta maksyma to dla mnie synonim nieustannego rozwoju i gotowości do podejmowania najtrudniejszych wyzwań. ​Z branżą...
4 min czytania
Fot. Maciej Kocur / Legnica.NET

Dla trojga z nich wymarzone zagraniczne wczasy zakończyły się w najgorszy możliwy sposób. Tuż po wylądowaniu na lotnisku we Wrocławiu na rękach członków legnickiego gangu zaiskrzyły kajdanki. Funkcjonariusze z Legnicy i Wrocławia rozbili dobrze zorganizowaną, rodzinną grupę przestępczą, która na masową skalę handlowała twardymi narkotykami oraz kradła luksusowe samochody. W sumie do aresztu trafiło siedem osób – niemal cała rodzina B. z Legnicy.

Karty na okaziciela, szyfry i cztery dziuple. Jak działał rodzinny interes?

Śledczy z Prokuratury Rejonowej w Lubinie oraz legnickiej komendy rozpracowywali przestępcze imperium rodziny B. co najmniej od maja 2024 roku. Gang działał w głębokiej konspiracji na terenie Legnicy, powiatu legnickiego, Głogowa, Leszna i okolicznych miejscowości.

Członkowie szajki używali kart SIM zarejestrowanych na tzw. słupy, posługiwali się pseudonimami a nawet specyficznym, kodowanym językiem. Na czele przestępczego biznesu stali dwaj bracia – Adrian B. oraz Patryk B. Adrian zajmował się zaopatrzeniem, kontaktem z dostawcami i negocjowaniem cen. Z kolei Patryk koordynował wielkie dostawy metamfetaminy oraz dzielił towar na mniejsze porcje.

Machina była ściśle rodzinna: do gangu należał trzeci brat Damian, ich ojciec Ireneusz, matka Jolanta oraz żona Patryka – Patrycja. Przestępcy wykorzystywali cztery mieszkania w Legnicy i okolicach jako magazyny i pakowalnie narkotyków, a matka braci pomagając w biznesie, brała udział w rozliczaniu gotówki.

Prokuratura nie ma wątpliwości. Rzecznik ujawnia kulisy śledztwa

Podczas skoordynowanej akcji w Legnicy oraz na lotnisku we Wrocławiu policjanci przejęli ogromne ilości gotówki, biżuterię, twarde narkotyki, części ze skradzionych aut i ponad 4,6 tys. sztuk nielegalnych papierosów bez akcyzy.

O powadze sytuacji i szczegółach zarzutów mówi prokurator Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy:

– Prokuratura Rejonowa w Lubinie nadzoruje śledztwo prowadzone przez Komendę Miejską Policji w Legnicy dotyczące działalności zorganizowanej grupy przestępczej, obejmującej w dużej mierze członków tej samej rodziny – zajmującej się przede wszystkim obrotem znacznymi ilościami metamfetaminy i marihuany. W toku postępowania ujawniono również wątki dotyczące kradzieży samochodów oraz paserstwa części pochodzących ze skradzionych pojazdów

– wyjaśnia prokurator Liliana Łukasiewicz.

Narkotyki w kilogramach, skradzione auta i eksport do Holandii

Lista grzechów zatrzymanych jest wyjątkowo długa. Samemu Patrykowi B. przedstawiono aż osiem zarzutów. Odpowie nie tylko za udział w gangu i obrót ponad 4,3 kg niebezpiecznej metamfetaminy, ale również za kradzieże z włamywaniem luksusowych aut w warunkach recydywy (m.in. Audi Q5 o wartości 55 tys. zł oraz Mercedesa E220 wartego 147 tys. zł). Planował nawet przerzucić 4 kilogramy metamfetaminy do Holandii!

Swoje za uszami mają też pozostali: Adrian B. wprowadził do obrotu ponad 1,5 kg metamfetaminy, Damian B. handlował marihuaną i metamfetaminą, a żona Patryka – Patrycja – kursowała między magazynami i dostarczała towar dilerom. Rodzice (Jolanta i Ireneusz) magazynowali dla syna niemal 2,7 kg czystej metamfetaminy. Zatrzymano też 7. osobę – Andrzeja P., który kupował od rodziny hurtowe ilości narkotyków na własny handel.

Nikomu nie było do śmiechu. Surowe kary i bezwzględny areszt

Żaden z podejrzanych podczas przesłuchania nie przyznał się do winy. Prokuratura wystąpiła jednak do sądu o najsurowszy środek zapobiegawczy, a Sąd Rejonowy w Lubinie nie miał wątpliwości – cała siódemka trafiła do tymczasowego aresztu na 3 miesiące.

Przestępcza rodzina przeliczyła się w rachunkach. Za udział w zorganizowanej grupie przestępczej i hurtowy handel narkotykami grozi co prawda od 2 do 12 lat więzienia, ale z racji działania w gangu górny wymiar kary wzrasta aż o połowę. Oznacza to, że członkom rodziny B. grozi nawet do 18 lat bezwzględnego więzienia.

Google News

Bądź na bieżąco!

Na portalu Legnica.NET każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach w Legnicy. Obserwuj nas w Google News, by nie przeoczyć żadnej informacji.

Udostępnij artykuł
Avatar of Maciej Kocur
Redaktor naczelny / Dziennikarz Legnica.NET
Obserwuj
Motto, którym kieruję się w życiu to: „Maszeruj albo giń”. Ta maksyma to dla mnie synonim nieustannego rozwoju i gotowości do podejmowania najtrudniejszych wyzwań. ​Z branżą medialną związany jestem od ponad 10 lat. Wierzę, że kluczem do sukcesu jest połączenie dziennikarskiej rzetelności z wizjonerskim podejściem do technologii i dystrybucji treści. Jestem redaktorem naczelnym portalu Legnica.NET. Kontakt do mnie: maciej.kocur@legnica.net.
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *