To jedna z tych spraw, od których ścina się krew w żyłach. Sąd Okręgowy w Legnicy wydał surowy wyrok na Kamila O., który w bezwzględny sposób skrzywdził 3-letnią córeczkę swojej partnerki. Mężczyzna został skazany na 15 lat pozbawienia wolności, dożywotni zakaz pracy z dziećmi, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej oraz obowiązkowe leczenie terapeutyczne. Sąd w pełni podzielił stanowisko prokuratury.
Dramat rozegrał się w październiku 2024 roku w Górze pod Głogowem. Matka dziewczynki trafiła do szpitala z powodu zagrożonej ciąży, ufając, że jej partner zadba o bezpieczeństwo małej córeczki. Zamiast opieki, Kamil O. zgotował dziecku prawdziwe piekło – pod nieobecność kobiety dopuścił się gwałtu na bezbronnym, 3-letnim dziecku, powodując u niego tak ciężkie obrażenia ciała, że konieczna była natychmiastowa operacja chirurgiczna.
Szokuje również bezczelność sprawcy: po przerażającym czynie jak gdyby nigdy nic zaprowadził cierpiące dziecko do przedszkola. Na szczęście szybka reakcja lekarzy i ciotki dziewczynki zapobiegła dalszemu ukrywaniu tej okrutnej prawdy.
Tłumaczył, że to „przypadek przy zabawie”. Śledczy nie dali się oszukać
W trakcie śledztwa i przed sądem Kamil O. bezczelnie wypierał się winy, serwując kuriozalną wersję, że rany u dziecka powstały „przypadkowo podczas zabawy”. Biegły seksuolog bezlitośnie zburzył jego linię obrony, diagnozując u niego zaburzenia osobowości oraz pedofilię zastępczą i ostrzegając, że ryzyko popełnienia przez niego podobnego przestępstwa w przyszłości jest niezwykle wysokie.
Stanowisko prokuratury po ogłoszeniu wyroku podsumowuje śledztwo:
— Sąd orzekł karę 15 lat pozbawienia wolności, jak również zawnioskowane przez oskarżyciela publicznego środki karne, kompensacyjne oraz środek zabezpieczający. Wobec oskarżonego orzeczono odbywanie kary w systemie terapeutycznym, środek zabezpieczający w postaci elektronicznej kontroli miejsca pobytu oraz terapii po odbyciu kary, a także dożywotni zakaz pracy z dziećmi i 15-letni zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej
— informuje prokurator Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Z sali sądowej prosto do aresztu
Sąd nie miał wątpliwości, że wobec tak drastycznego czynu i surowego wyroku Kamil O. mógłby próbować ucieczki. Dlatego od razu po odczytaniu wyroku podjęto decyzję o jego natychmiastowym, tymczasowym aresztowaniu.
Skazany spędzi za kratami najbliższe 15 lat, poddając się przymusowej terapii. Po opuszczeniu więzienia do końca życia nie zbliży się do pracy z dziećmi, a każdy jego krok będzie kontrolowany za pomocą opaski elektronicznej. Wyrok jest nieprawomocny.
Bądź na bieżąco!
Na portalu Legnica.NET każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach w Legnicy. Obserwuj nas w Google News, by nie przeoczyć żadnej informacji.
