To mogła być potężna eksplozja. W Legnicy doszło do podpalenia sklepu przy ulicy Orzeszkowej. Ogień pojawił się w pobliżu zaworu instalacji gazowej, co doprowadziło do jej groźnego rozszczelnienia. Dzięki błyskawicznej reakcji strażaków i policjantów sprawnie ewakuowano klientów oraz pacjentów pobliskiej placówki medycznej. Podejrzany 31-latek usłyszał zarzuty i najbliższe miesiące spędzi w areszcie.
Pożar i ewakuacja w samo południe przy ul. Orzeszkowej
Wszystko rozegrało się 17 października 2026 roku. Kwadrans przed godziną 13:00 dyżurka legnickiej policji odebrała zgłoszenie o pożarze sklepu przy ul. Orzeszkowej. Sytuacja od początku była poważna ze względu na charakter obiektu oraz obecność ludzi.
Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Strażacy przystąpili do gaszenia ognia, a policjanci zabezpieczyli teren i ruszyli z pomocą przy ewakuacji osób przebywających w sklepie oraz sąsiadującej z nim placówce medycznej. Na szczęście dzięki sprawnej akcji nikt nie ucierpiał i obyło się bez osób wymagających pomocy medycznej.
Nadkom. Jagoda Ekiert: „Skala zagrożenia była ogromna”
Podczas gdy trwały działania gaśnicze, legniccy funkcjonariusze od razu rozpoczęli intensywne czynności, by ustalić, kto stoi za wybuchem ognia. O szczegółach akcji opowiada nadkom. Jagoda Ekiert, rzecznik legnickiej policji:
– Pożar, rozszczelniona instalacja gazowa i realne zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób. Tak niebezpieczne konsekwencje miało podpalenie sklepu przy ulicy Orzeszkowej w Legnicy. Podczas gdy służby ratunkowe walczyły z ogniem i trwała ewakuacja osób przebywających w zagrożonych budynkach, legniccy policjanci prowadzili intensywne działania zmierzające do ustalenia sprawcy. Dzięki błyskawicznej reakcji, doskonałemu rozpoznaniu i skutecznej współpracy służby dyżurnej i funkcjonariuszy pionu prewencji oraz kryminalnego szybko wytypowano i zatrzymano 31-letniego mężczyznę podejrzanego o celowe podłożenie ognia. Skala zagrożenia była ogromna, jednak na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Podejrzany decyzją sądu został tymczasowo aresztowany. Za popełnione przestępstwo grozi 10 lat więzienia
– wyjaśnia nadkom. Jagoda Ekiert.
Biegły potwierdza: ogień uszkodził instalację gazową
Przeprowadzone na miejscu oględziny z udziałem biegłego wykazały, jak groźny był mechanizm tego zdarzenia. Ogień został podłożony w zewnętrznej części magazynowej budynku, bezpośrednio obok zaworu instalacji gazowej. Wysoka temperatura doprowadziła do uszkodzenia rur i uwolnienia gazu.
Funkcjonariusze Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego oraz pionu kryminalnego błyskawicznie powiązali fakty i wytypowali 31-letniego mężczyznę bez stałego miejsca zamieszkania. Podejrzany został szybko namierzony i zatrzymany – w chwili ujęcia miał w organizmie 1,2 promila alkoholu i był pod wpływem środków odurzających.
Tymczasowy areszt dla podejrzanego. Grozi mu do 10 lat więzienia
Zgromadzony przez policjantów i prokuraturę materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutów. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego najsurowszego środka zapobiegawczego – 31-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w tymczasowym areszcie.
Za przestępstwo polegające na sprowadzeniu niebezpieczeństwa oraz zniszczeniu mienia grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Bądź na bieżąco!
Na portalu Legnica.NET każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach w Legnicy. Obserwuj nas w Google News, by nie przeoczyć żadnej informacji.
