Znały ich policyjne patrole, a domowe awantury pod wpływem alkoholu były tam na porządku dziennym. Niedzielna kłótnia w jednym z legnickich mieszkań zakończyła się jednak przerażającą zbrodnią. Prokuratura Rejonowa w Legnicy ujawniła nowe, wstrząsające ustalenia w sprawie dramatycznego zdarzenia i śmierci kobiety. 58-letni Dariusz S. zadał żonie jeden cios nożem, po czym przykrył jej ciało kocem, posprzątał mieszkanie i poszedł do kolegi. Sąd zastosował już wobec niego trzymiesięczny areszt.
Śmiertelny cios na łóżku i próba zacierania śladów
Małżeństwo pozostawało w związku od ponad 30 lat. Oboje byli rencistami, choć kobieta dorabiała jeszcze jako pracownik ochrony. W ich domu od dawna dochodziło do interwencji policji, a tłem konfliktów był najczęściej alkohol. Libacja trwała od sobotniego popołudnia do niedzielnego rana.
W niedzielę, po kolejnej kłótni, kompletnie pijany Dariusz S. poszedł do kuchni po nóż. Podszedł do leżącej na łóżku żony i z impetem wbił jej ostrze w udo. Cios okazał się zabójczo precyzyjny – doprowadził do przecięcia tętnicy podkolanowej. Krew tryskała tak silnie, że podkoszulek, którym 58-latek próbował tamować krwotok, na nic się nie przydał. Kobieta wykrwawiła się na śmierć w zaledwie kilka chwil.
Zamiast natychmiast wezwać ratowników, mężczyzna przykrył zwłoki żony kocem i zaczął sprzątać zakrwawione mieszkanie. Dopiero około godziny 14:00 zadzwonił do członka rodziny, twierdząc, że kobieta nie żyje, ale on „nic jej nie zrobił”. Następnie jak gdyby nigdy nic wyszedł z domu i udał się do znajomego. Zawiadomione pogotowie ratunkowe po przybyciu na miejsce mogło jedynie stwierdzić zgon. Mężczyznę zatrzymano około 15:00 – badanie wykazało u niego blisko 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Prokuratura ujawnia kulisy przesłuchania
W poniedziałek, 12 października, po całkowitym wytrzeźwieniu w policyjnej izbie zatrzymań, 58-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Legnicy, gdzie usłyszał zarzut z art. 156 § 1 pkt 2 i § 3 k.k.
– Dariusz S. przyznał się do popełnienia zarzuconej mu zbrodni i złożył wyjaśnienia korelujące z ustalonym stanem faktycznym. Nie potrafił jednak wyjaśnić motywów swojego działania. Twierdził, że chciał zatamować krew podkoszulkiem, ale tryskała tak mocno, że nic to nie dawało. Przyznał, że po alkoholu czasem nie kontrolował się i że w domu często były interwencje policji. Żałował tego, co zrobił
– relacjonuje prokurator Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Areszt i groźba dożywocia
Śledczy nie mieli wątpliwości, że mężczyzna musi trafić za kraty. Prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie na 3 miesiące, uzasadniając go obawą matactwa – zwłaszcza w kontekście początkowych prób ukrywania czynu – oraz ryzykiem ucieczki przed grożącą, wyjątkowo surową karą.
Sąd w pełni podzielił stanowisko prokuratury i odizolował Dariusza S. Za umyślne spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego skutkiem była śmierć pokrzywdzonej, 58-latkowi grozi kara od 5 do 30 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywotnie więzienie. Śledztwo jest w toku.
Bądź na bieżąco!
Na portalu Legnica.NET każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach w Legnicy. Obserwuj nas w Google News, by nie przeoczyć żadnej informacji.
