Zamawiasz taksówkę lub przejazd przez aplikację i ufasz, że bezpiecznie dotrzesz do celu? Niestety, nie zawsze tak jest. Aby wyeliminować z dróg niebezpiecznych przewoźników, na terenie Legnicy i okolicznych miejscowości przeprowadzono zmasowaną akcję pod kryptonimem „TAXI”.
Do działań ruszyli nie tylko legniccy mundurowi z drogówki i wydziału kryminalnego, ale także wsparcie z ościennych powiatów: policjanci z Bolesławca, Złotoryi i Polkowic oraz funkcjonariusze Straży Granicznej. Służby wzięły pod lupę wszystko, co kluczowe dla bezpieczeństwa pasażerów – od stanu technicznego aut, przez trzeźwość szoferów, aż po legalność świadczonych usług i niezbędne licencje.
Zatrzymane dowody i postępowania administracyjne
Liczby mówią same za siebie. W trakcie trwania akcji mundurowi skontrolowali łącznie 89 pojazdów świadczących usługi przewozu osób. Wypisano 18 mandatów karnych za różnego rodzaju wykroczenia drogowe. Zatrzymano również 7 dowodów rejestracyjnych, co w praktyce oznacza, że stan techniczny tych aut nie pozwalał na ich dalsze, bezpieczne użytkowanie. Ponadto, w dwóch przypadkach ujawniono na tyle poważne nieprawidłowości w dokumentacji lub braki licencyjne, że wobec przewoźników wszczęto surowe postępowania administracyjne.
Za kierownicą pod wpływem narkotyków
Najbardziej bulwersujący okazał się jednak przypadek kierowcy, który postanowił wozić ludzi… będąc pod wpływem środków odurzających. Został on natychmiast zatrzymany przez policję. Przy okazji wzmożonych kontroli, w ręce funkcjonariuszy wpadła również jedna osoba poszukiwana przez wymiar sprawiedliwości.
Jak zaznacza kom. Jagoda Ekiert z legnickiej komendy, akcja „TAXI” to nie jednorazowe działanie. Policja zapowiada kolejne tego typu kontrole. Ich cel jest prosty – bezwzględne eliminowanie z ruchu tych kierowców, którzy lekceważą przepisy i stwarzają realne zagrożenie dla swoich pasażerów oraz innych uczestników ruchu drogowego.