Znamy już oficjalny przebieg tegorocznego Tour de Pologne! Organizatorzy pod wodzą Czesława Langa zaprezentowali kompletną trasę 83. edycji wyścigu, która w sierpniu połączy północ z południem Polski. Dolny Śląsk tradycyjnie odegra kluczową rolę w ułożeniu klasyfikacji generalnej. Niestety, po ubiegłorocznym kolarskim szaleństwie, kiedy to Legnica była metą pierwszego etapu wyścigu, tym razem najlepsi zawodnicy świata przemkną przez nasz region zupełnie inną drogą.
Królewskie etapy na Dolnym Śląsku, ale z dala od nas
Tegoroczny wyścig wystartuje 3 sierpnia w Gdyni, a zakończy się 9 sierpnia tradycyjną czasówką w Wieliczce. Dolnośląskie drogi przywitają peleton w drugiej połowie imprezy.
Kluczowy dla losów całego wyścigu będzie 4. etap (czwartek, 6 sierpnia), który wystartuje z lubuskiego Żagania. Kolarze skierują się stamtąd prosto w Karkonosze, jadąc m.in. przez Borowice, by zaliczyć morderczy i widowiskowy finał na Orlinku w Karpaczu. Dzień później, 7 sierpnia, wyścig przeniesie się już na Opolszczyznę i Śląsk, gdzie zawodnicy powalczą na kultowym podjeździe pod Kocierz.
W zeszłym roku Legnica ugościła światową elitę z wielką pompą. W tym roku organizatorzy zdecydowali się jednak poprowadzić zawodników zachodnią ścianą województwa, całkowicie omijając okolice Legnicy, Lubina czy Polkowic, stawiając od razu na typowo górskie, karkonoskie podjazdy.
Tym razem odpoczniemy od kolarskich blokad
Choć żal, że widowiskowe i kolorowe miasteczko Tour de Pologne nie rozbije się w tym roku w Legnicy, kierowcy mogą odetchnąć z ulgą. Organizacja tak gigantycznej imprezy wiąże się przecież z ogromnymi ograniczeniami w ruchu i zamknięciem kluczowych arterii miasta na wiele godzin, co zeszłego lata mocno sparaliżowało lokalny ruch.
W tym roku Lang Team postawił na sprawdzone, karkonoskie klasyki, które gwarantują ogromne emocje sportowe i selekcję w peletonie już na pierwszych dolnośląskich kilometrach.
Chcesz zobaczyć gwiazdy? Szykuj się na wycieczkę
Dla legnickich fanów kolarstwa szosowego, którzy chcą znowu poczuć tę niesamowitą atmosferę na żywo i zobaczyć w akcji światowe potęgi, jedyną opcją będzie krótka wycieczka na południe województwa.
-
Najlepsza opcja: Wyjazd do Karpacza w czwartek, 6 sierpnia. Podjazd pod Orlinek to jedno z najbardziej widowiskowych miejsc całego wyścigu, gdzie kolarzy wjeżdżających pod górę widać jak na dłoni.
-
Alternatywa: Start 4. etapu w Żaganiu, skąd do Legnicy jest nieco ponad godzina drogi samochodem.
Szczegółowe godziny przejazdów przez poszczególne dolnośląskie miejscowości oraz mapy z dokładnym przebiegiem tras organizatorzy mają opublikować w najbliższych tygodniach.