Sobotni wieczór w legnickiej hali przy ul. Wierzyńskiego zapowiada się elektryzująco. W ramach 7. kolejki Ligi Centralnej piłkarzy ręcznych, Siódemka Miedź Legnica podejmie Padwę Zamość (sobota, 25 października, godz. 19:00). To starcie nie tylko dwóch solidnych drużyn, ale i pojedynek zaciętej historii, w którym klątwa gospodarzy z ostatnich lat może zostać przełamana przez rozpędzoną Siódemkę.
Ostatnie konfrontacje: legnicki parkiet należy do Padwy
Bilans dotychczasowych sześciu konfrontacji w Lidze Centralnej jest idealnie remisowy (3 wygrane Miedzi, 3 Padwy), co podkreśla zaciętość rywalizacji. Ciekawostką, która buduje emocje przed najbliższym meczem, jest niezwykła zależność z ostatnich sezonów: Siódemka triumfowała w Zamościu, natomiast Padwa regularnie zwyciężała w Legnicy.
Czy legniczanie zdołają wreszcie zatrzymać Padwę u siebie?
Siódemka złapała rytm: trzecie zwycięstwo na celowniku
Po trudnym starcie sezonu, naznaczonym gruntowną przebudową składu i czterema porażkami z rzędu (z Grunwaldem, Jurandem, Stalą Gorzów i Śląskiem), Siódemka Miedź Legnica wreszcie złapała wiatr w żagle. Zwycięstwa z Gwardią Koszalin i Anilana Łódź (w ubiegłym tygodniu) były jasnym komunikatem do rywali: młody zespół z Legnicy rośnie w siłę.
Bramkarz, Jakub Zembrzycki, nie kryje optymizmu:
„Mimo gruntownej przebudowy składu udowadniamy, że nadal możemy być znaczącą siłą w tej lidze. Nasza młoda drużyna rozwija się z tygodnia na tydzień.”
Gospodarzy czeka jednak trudne zadanie, gdyż Padwa to solidna marka, która sezon rozpoczęła od 4 zwycięstw w 6 meczach. Ambitne cele stawia sobie Kacper Łukawski, wicelider klasyfikacji strzelców Ligi Centralnej z 44 bramkami:
„Padwa to klasowy zespół, zawsze gra się z nimi ciężko. Jesteśmy jednak nakręceni na trzecie zwycięstwo z rzędu i zrobimy wszystko, by punkty zostały w Legnicy.”
Padwa mimo zmian wciąż w czołówce tabeli
Padwa Zamość, mimo odejścia ważnych graczy (m.in. Vladyslava Parowinchaka i Kacpra Okapy) oraz trenera Zbigniewa Markuszewskiego, udowadnia, że w Lidze Centralnej wciąż jest liczącym się graczem. Zamościanie, wicemistrzowie z sezonu 2023/24, zajmują obecnie 4. miejsce w tabeli, z czterema zwycięstwami na koncie (m.in. z Nielbą Wągrowiec i Stalą Gorzów).
Teoretyczne osłabienia kadrowe zostały skompensowane skuteczną pracą nowego szkoleniowca. Latem stery przejął Dzmitry Tsikhan, białoruski trener znany z udanej pracy w AZS AWF Biała Podlaska. To jemu przypisuje się obecny, dobry styl gry Padwy.
Spotkanie odbędzie się w hali Zespołu Szkół Integracyjnych przy ul. Wierzyńskiego, początek o godz. 19:00.
Informacje dla kibiców
- Bilety: 15 zł normalny, 5 zł ulgowy, do lat 15 wstęp wolny.
- Transmisja: Dostępna na platformie www.tvcom.
