Nawet do 15 lat pozbawienia wolności grozi 29-letniemu Szymonowi K., który usiłował uprowadzić czteroletniego chłopca z placu zabaw w Legnicy. Podejrzany, w chwili zatrzymania nietrzeźwy i odurzony metamfetaminą, usłyszał już prokuratorskie zarzuty. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Krzyk dzieci uratował sytuację
Dramatyczne sceny rozegrały się w piątek, 3 października 2026 roku. Jak wynika z ustaleń śledczych, Szymon K. pojawił się na jednym z legnickich placów zabaw w godzinach popołudniowych. Bez żadnego widocznego powodu podbiegł do bawiącego się czterolatka, chwycił go i zaczął uciekać z dzieckiem.
Najważniejszą rolę odegrały wówczas inne dzieci, które zauważyły zagrożenie i natychmiast podniosły alarm. Ich głośny krzyk zaalarmował dorosłych przebywających w pobliżu. Dzięki zdecydowanej reakcji świadków mężczyzna został szybko ujęty na gorącym uczynku i przekazany wezwanym na miejsce funkcjonariuszom Policji.
Jak już wcześniej informowaliśmy na łamach Legnica.net, zatrzymanie napastnika zapobiegło eskalacji tragedii. Praca śledczych szybko rzuciła jednak szersze światło na przeszłość i zachowanie podejrzanego.
Metamfetamina w aucie i długa lista grzechów
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Szymon K. kategorycznie zaprzeczył, aby próbował uprowadzić dziecko. Jednocześnie twierdził, że z samego zdarzenia niewiele pamięta i odmówił składania dalszych wyjaśnień. Świadkowie zdarzenia relacjonowali jednak, że w chwili zatrzymania mężczyzna zachowywał się agresywnie i odgrażał się w sposób wskazujący na realne zagrożenie powtórzenia podobnych czynów w przyszłości.
Badania i przeszukania przyniosły kolejne obciążające dowody. W samochodzie należącym do podejrzanego policjanci zabezpieczyli 3,3 grama metamfetaminy, co skutkowało postawieniem zarzutu posiadania środków odurzających.
To jednak nie wszystko. Śledczy ustalili, że pod koniec czerwca 2026 roku Szymon K. prowadził samochód pod wpływem metamfetaminy i amfetaminy, mimo że był już prawomocnie skazany przez inny sąd za jazdę pod wpływem narkotyków. Teraz odpowiedzi za recydywę z art. 178a § 4 Kodeksu karnego, co oznacza, że sąd obowiązkowo orzeknie wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Decyzja prokuratury i sądowy areszt
Prokuratura Rejonowa w Legnicy zakwalifikowała zachowanie podejrzanego jako pozbawienie wolności osoby nieporadnej ze względu na wiek (zagrożone karą od 2 do 15 lat więzienia).
– W związku z charakterem zarzucanego czynu, grożącą surową karą, wielokrotną karalnością podejrzanego za przestępstwa przeciwko mieniu, jazdę pod wpływem narkotyków i znieważenie funkcjonariuszy, a także obawą ukrycia się z uwagi na brak stałego miejsca zamieszkania i stałej pracy, skierowaliśmy do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie
– informuje Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec Szymona K. środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu. Śledztwo w tej sprawie ma charakter rozwojowy i pozostaje w toku. Będziemy o nim informować na bieżąco.
Bądź na bieżąco!
Na portalu Legnica.NET każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach w Legnicy. Obserwuj nas w Google News, by nie przeoczyć żadnej informacji.
