Dramatyczne sceny rozegrały się w sobotni wieczór na jednym z legnickich podwórek. Obcy mężczyzna podbiegł do bawiących się dzieci, chwycił 5-latka na ręce i zaczął uciekać. Zbawienna w tym przypadku okazała się przytomność ducha rówieśników porwanego malucha, których głośny krzyk zaalarmował dorosłych.
Porwanie na podwórku i desperacka ucieczka
Do zdarzenia doszło 3 października tuż po godzinie 19:00. Na podwórku przy jednej z legnickich ulic bawiła się grupa dzieci, w tym 5-letni chłopiec. W pewnym momencie podszedł do nich nieznajomy mężczyzna – bez słowa chwycił malucha na ręce i zaczął się szybko oddalać się z miejsca zdarzenia.
Sytuacja mogła mieć tragiczny finał, gdyby nie natychmiastowa reakcja małych świadków. Dzieci zaczęły głośno krzyczeć i wołać o pomoc, co w ułamku sekundy zaalarmowało przebywających w pobliżu rodziców i dorosłych.
– Dzieci zrobiły dokładnie to, czego uczą je funkcjonariusze podczas spotkań profilaktycznych. Ich głośny krzyk natychmiast zwrócił uwagę otoczenia i pozwolił na błyskawiczną reakcję dorosłych. Ta sytuacja pokazuje, że edukacja najmłodszych w zakresie bezpieczeństwa ma gigantyczne znaczenie
– podkreśla nadkom. Jagoda Ekiert z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy.
Zaskoczony alarmem i osaczony przez ruszających w pościg mieszkańców 29-latek uciekł zaledwie kilkanaście metrów. Po chwili stracił równowagę i przewrócił się razem z dzieckiem. Porzucił malucha i próbował ratować się ucieczką pieszo, ale świadkowie błyskawicznie go obezwładnili i przekazali wezwanym na miejsce policjantom.
Alkomat i narkotyki. Mężczyzna usłyszał poważne zarzuty
Przejęty przez patrol mężczyzna zachowywał się niezwykle agresywnie – próbował kopać mundurowych i odmawiał wykonywania poleceń. Szybko wyszło na jaw, skąd taka furia i skrajnie nieobliczalne zachowanie:
Szybko wyszło na jaw, skąd wzięła się ta agresja i skrajna nieobliczalność – badanie alkomatem wykazało u 29-latka blisko 2,5 promila w wydychanym powietrzu, a przeprowadzony na miejscu test narkotykowy dał wynik pozytywny w kierunku amfetaminy i metamfetaminy.
29-latek trafił do policyjnego aresztu. Śledczy zgromadzili mocny materiał dowodowy, na podstawie którego zatrzymany usłyszał już ciężki zarzut bezprawnego pozbawienia wolności, za co grozi mu nawet do 15 lat więzienia. Prokurator Rejonowy w Legnicy wystąpił do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanego.
Bądź na bieżąco!
Na portalu Legnica.NET każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach w Legnicy. Obserwuj nas w Google News, by nie przeoczyć żadnej informacji.
