Służba w policji to ciągłe zaskoczenia, ale takiej interwencji funkcjonariusze z Legnicy długo nie zapomną. Podczas próby zatrzymania mężczyzny poszukiwanego listem gończym doszło do „medycznego cudu” – podejrzany, który od sześciu lat miał nie chodzić, w ułamku sekundy odzyskał sprawność, by podjąć dramatyczną próbę ucieczki.
Zaskakujący zwrot akcji
Wszystko wydarzyło się w niedzielne południe przy ul. Wrocławskiej w Legnicy. Funkcjonariusze udali się pod wytypowany adres, aby zatrzymać mężczyznę poszukiwanego listem gończym do odbycia kary 9 miesięcy pozbawienia wolności. Na miejscu zastali mężczyznę siedzącego na materacu.
Kiedy policjanci poinformowali go o celu swojej wizyty, ten zaczął stawiać opór, argumentując swoją bezradność poważnymi schorzeniami kręgosłupa. Utrzymywał, że od sześciu lat jest osobą leżącą i nie jest w stanie samodzielnie się poruszać. Wspominał także o toczącym się postępowaniu o dozór elektroniczny, mającym być podyktowanym jego fatalnym stanem zdrowia.
Błyskawiczna reakcja mundurowych
Kiedy policjanci, dbając o bezpieczeństwo i chcąc wyeliminować ryzyko ucieczki, podeszli do szeroko otwartego okna na drugim piętrze, sytuacja zmieniła się diametralnie. „Niechodzący” mężczyzna w mgnieniu oka zerwał się z materaca, wbiegł na parapet i zagroził skokiem z dużej wysokości.
Dzięki zimnej krwi i błyskawicznemu refleksowi funkcjonariuszy nie doszło do tragedii. Policjanci rzucili się w stronę mężczyzny, chwycili go w ostatniej chwili i wciągnęli z powrotem do bezpiecznego wnętrza mieszkania.
Szybka weryfikacja stanu zdrowia
Po obezwładnieniu desperata, sprawa „nieuleczalnych” schorzeń wyjaśniła się bardzo szybko. Przeprowadzone przez lekarzy konsultacje nie stwierdziły żadnych przeciwwskazań zdrowotnych, które uniemożliwiałyby zatrzymanemu pobyt w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych.
Mężczyzna zamiast do szpitala trafił więc do legnickiej komendy, a stamtąd zostanie przekazany bezpośrednio do zakładu karnego, gdzie odbędzie zasądzoną wcześniej karę pozbawienia wolności. Ta niebezpieczna interwencja jest kolejnym dowodem na to, że legniccy policjanci muszą być przygotowani nie tylko na przestrzeganie przepisów, ale także na szybkie reagowanie w sytuacjach, gdy zagrożone jest ludzkie życie.
