W ramach 15. kolejki Betclic 1 Ligi, kibice w Legnicy byli świadkami historycznego, pierwszego spotkania Miedzi Legnica z Wieczystą Kraków. Mecz na Stadionie Miejskim im. Orła Białego dostarczył niezwykłych emocji, a ostatecznie zakończył się zwycięstwem gospodarzy 3:2. Legniczanie tym samym stali się pogromcami drużyn z Krakowa, bowiem 29.08 zanotowali też zwycięstwo nad niepokonaną dotąd Wisła Kraków. Natomiast dla Wieczystej to kolejny mecz pod wodzą Gino Lettieriego bez wygranej, ostatnie zwycięstwo Wieczysta odniosła 28.09.
Sytuacja kadrowa
Przed spotkaniem trener Janusz Niedźwiedź musiał zmierzyć się z absencją Patryka Stępińskiego z przyczyn zdrowotnych. Ponadto, Babacar Diallo kontynuuje proces powrotu do pełnej sprawności, powoli wdrażając się w treningi indywidualne.
Pierwsza połowa pod znakiem dominacji i przełamania
Początek meczu toczył się głównie w środkowej strefie boiska. Choć już w 3. minucie Benedik Mioc oddał strzał, który pewnie złapał bramkarz gości, Antoni Mikułko, na pierwszą groźną sytuację trzeba było poczekać do 18. minuty. Po podaniu Mateusza Bochnaka, Kamil Antonik mocno uderzał z ostrego kąta, zmuszając golkipera do kapitalnej interwencji. Dziewięć minut później, po rewelacyjnym prostopadłym zagraniu Antonika, Mateusz Bochnak znalazł się w sytuacji sam na sam, lecz jego strzał z linii bramkowej zdołał wybić Daniel Mikołajewski.
W 38. minucie padła pierwsza bramka. Kontratak Miedzi, błąd popełniony przez Jacka Góralskiego, przejęcie piłki przez Benedika Mioca i dogranie do Daniela Stanclika, który płaskim strzałem otworzył wynik spotkania. Gol został poddany analizie VAR, ale ostatecznie został uznany, dając Miedzi Legnica prowadzenie.
Emocjonujący rollercoaster w drugiej części meczu
Druga połowa rozpoczęła się idealnie dla legniczan. W 49. minucie, po dograniu Mateusza Grudzińskiego i zamieszaniu w polu karnym, Benedik Mioc zagrał do Jakuba Serafina, który płaskim uderzeniem podwyższył prowadzenie na 2:0.
Niestety, chwilę później sytuacja na boisku diametralnie się zmieniła. W 57. minucie arbiter, po konsultacji z systemem VAR i analizie zagrania ręką Mateusza Grudzińskiego, podyktował rzut karny dla Wieczystej. Pewnym wykonawcą „jedenastki” okazał się Carlos Lopez „Carlitos”, zmniejszając stratę do jednego gola, mimo że Jakub Wrąbel wyczuł jego intencje. Cztery minuty później, po centrze z rzutu rożnego, Stefan Feiertag odnalazł się pod bramką Miedzi i z bliska doprowadził do wyrównania (2:2).
Zwycięski cios w końcówce spotkania
Po chwilowym zepchnięciu do defensywy, Miedź Legnica ponownie przejęła inicjatywę. W 83. minucie, po wrzutce Gleba Kuchki, groźnie główkował Asier Córdoba Querejeta, niestety niecelnie. Decydujący moment nastąpił w 88. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego autorstwa Jakuba Serafina, najwyżej do piłki w polu karnym Wieczystej wyskoczył Marcel Mansfeld, który celną główką wyprowadził gospodarzy na ponowne prowadzenie 3:2, ustalając tym samym końcowy wynik. To trafienie zapewniło Miedzi Legnica cenne trzy punkty w ligowej tabeli
[sc name=”ekstraklasa” ][/sc]