6 października 2025 r. przed Sądem Apelacyjnym we Wrocławiu zapadł prawomocny wyrok w głośnej sprawie dotyczącej handlu ludźmi i przymusowej pracy na fermie drobiu w Lisowicach. Sąd II instancji uznał Alicję Ś., 72-letnią właścicielkę fermy, za winną zbrodni handlu ludźmi (art. 189a § 1 k.k.). Tym samym Sąd Apelacyjny przychylił się do stanowiska Prokuratora Rejonowego w Legnicy, który konsekwentnie wnosił o taką kwalifikację prawną, nie zgadzając się z wcześniejszym wyrokiem Sądu Okręgowego w Legnicy.
Zbrodnia zamiast wykroczenia
W czerwcu 2024 r. Sąd Okręgowy w Legnicy skazał Alicję Ś. jedynie za powierzenie pracy cudzoziemcowi w warunkach szczególnego wykorzystania (czyn zagrożony karą do 3 lat). Prokurator złożył apelację, dowodząc, że stan faktyczny (trwające od 1997 r. do 2020 r. przechowywanie i przymuszanie ofiary do pracy bez wynagrodzenia, w wymiarze kilkunastu godzin na dobę, z użyciem przemocy i gróźb) stanowił faktycznie handel ludźmi.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu podzielił argumentację Prokuratury, uznając, że oskarżona działała w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wykorzystując krytyczne położenie i bezradność pokrzywdzonego oraz poniżając jego godność.
Surowsza kara i odszkodowanie
W wyniku zmiany kwalifikacji prawnej przez Sąd Apelacyjny, wyrok wobec właścicielki fermy Alicji Ś. został znacząco zaostrzony: kara pozbawienia wolności, pierwotnie wynosząca 1 rok i 6 miesięcy, została zwiększona do 4 lat i 6 miesięcy. Oprócz surowszej kary więzienia, sąd nałożył na oskarżoną wysokie świadczenia finansowe na rzecz pokrzywdzonego, zasądzając 300 000 zł na częściowe naprawienie szkody oraz dodatkowe 500 000 zł tytułem częściowego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, jednocześnie utrzymując grzywnę w wysokości 300 stawek po 50 zł każda.
Wyrok Sądu Apelacyjnego jest prawomocny. Sprawa, która rozpoczęła się aktem oskarżenia w czerwcu 2021 r. (pierwotnie przeciwko małżeństwu Ś.), kończy się uznaniem, że 23 lata wykorzystywania pracy przymusowej było w świetle prawa zbrodnią.
