Do niecodziennej sytuacji doszło przedwczoraj w Legnicy. Chwila nieuwagi właściciela psa doprowadziła na ruchliwej ulicy Żołnierzy II Armii Wojska Polskiego do groźnie wyglądającej kolizji z udziałem dwóch samochodów. Kierowca Skody, próbując uniknąć potrącenia zwierzęcia, wykonał gwałtowny manewr, który wywołał serię zdarzeń. Co bulwersujące, nieodpowiedzialny właściciel czworonoga oddalił się z miejsca wypadku.
Do zdarzenia doszło we wtorek (30 września) o godzinie 16:19. Pies, który wyrwał się opiekunowi podczas spaceru, niespodziewanie wbiegł prosto na jezdnię, stwarzając bezpośrednie zagrożenie.
Aby uniknąć tragedii i potrącenia zwierzęcia, kierowca samochodu osobowego marki Skoda gwałtownie odbił w lewo. Manewr ten zakończył się uderzeniem w prawidłowo jadące auto marki Ford, a następnie w bariery rozdzielające pasy ruchu.
Mimo skali zdarzenia, szczęśliwie nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Co najważniejsze, pies również nie ucierpiał w wyniku kolizji.
Niestety, zamiast ponieść odpowiedzialność, właściciel zwierzęcia oddalił się z miejsca zdarzenia – informuje legnicka policja. W związku z tym, w sprawie prowadzone jest postępowanie w kierunku wykroczenia, a funkcjonariusze analizują zebrane dowody (w tym nagranie, które można obejrzeć pod artykułem) w celu zidentyfikowania i ukarania sprawcy.
To zdarzenie jest dobitnym przypomnieniem o konieczności odpowiedzialnego prowadzenia zwierzęcia w pobliżu ruchliwych dróg. Pies zawsze powinien być prowadzony na smyczy w sposób zapewniający pełną kontrolę, ponieważ niewłaściwe zabezpieczenie pupila może mieć katastrofalne konsekwencje dla zdrowia i życia nie tylko zwierzęcia, ale także bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu.
