Dokładnie 24 czerwca 1992 roku Miedź Legnica dokonała niemożliwego, wznosząc w górę Puchar Polski. Na Stadionie Wojska Polskiego w Warszawie, legniczanie, wówczas drugoligowcy, pokonali faworyzowanego Górnika Zabrze (1:1, k. 4:3). To do dziś najważniejsze trofeum w historii klubu.
Dla zawodników znad Kaczawy ten mecz był punktem kulminacyjnym. Dariusz Płaczkiewicz, bramkarz Miedzi, wspominał ogromną mobilizację i rodzinną atmosferę w zespole, która sprzyjała przygotowaniom. Mimo kontuzji, grał w finale, napędzany adrenaliną i ogromną chęcią zwycięstwa.
Górnik Zabrze, czternastokrotny mistrz Polski, był zdecydowanym faworytem. W ich składzie roiło się od uznanych nazwisk. Miedź, która już samą obecnością w finale osiągnęła więcej niż oczekiwano, nie miała nic do stracenia. Daniel Dyluś, król strzelców tamtej edycji Pucharu Polski, przyznał, że choć sam awans był historyczny, drużyna wierzyła w dalsze tworzenie historii. Stres był ogromny, ale chęć rewanżu za przegraną szansę na awans do Ekstraklasy dodatkowo motywowała.
Spotkanie, transmitowane w telewizji, rozpoczęło się o 20:05. Mimo przewagi Górnika na początku meczu i bramki Piotra Jegora w 9. minucie, Miedź nie poddała się. Jak wspominał Płaczkiewicz, początkowy błąd w bramce tylko wzmocnił jego determinację.
W drugiej połowie legniczanie przejęli inicjatywę. Dariusz Baziuk w 82. minucie zdobył wyrównującą bramkę, nazwaną przez kolegów „cudem” ze względu na nieprzeciętne wykonanie strzału słabszą nogą. Miedź dominowała w dogrywce, ale wynik nie uległ zmianie. O Pucharze Polski zadecydowały rzuty karne.
Miedź Legnica wykazała się niezwykłą skutecznością i opanowaniem. Decydującą jedenastkę na wagę zwycięstwa pewnie wykonał Artur Wójcik, a fantastyczna interwencja Dariusza Płaczkiewicza, który obronił strzał Ryszarda Krausa, przypieczętowała triumf.
Z 8 golami Daniel Dyluś został królem strzelców rozgrywek. To historyczne zwycięstwo otworzyło Miedzi drogę do Pucharu Zdobywców Pucharów, w którym legniczanie wylosowali naszpikowane gwiazdami AS Monaco. Drużyna prowadzona wtedy przez Arsene Wengera, mająca w swoim składzie takich piłkarzy jak Youri Djorkaeff, Jurgen Klinsmann czy Lilian Thuram, wygrała z Miedzią w Lubinie zaledwie 0:1, natomiast w meczu rewanżowym legniczanie wywalczyli bezbramkowy remis i odpadli z dalszych pucharowych rozgrywek.
DROGA MIEDZI DO PUCHARU POLSKI 1992:
21 sierpnia 1991: Ostrovia Ostrów – Miedź Legnica 1-1, k.1-3, bramki: Mamot 2 – Dyluś 15.
4 września 1991: Miedź Legnica – Stal Mielec 3-2, bramki: Dyluś 6, 27, 72 – Barnak 5, Fedoruk 76.
20 października 1991: Miedź Legnica – Olimpia Poznań 1-0, bramka: Dyluś 50.
18 marca 1992: Miedź Legnica – Zawisza Bydgoszcz 2-1, bramki: Wójcik 22, Dyluś 35 – Czyrek 2.
1 kwietnia 1992: Zawisza Bydgoszcz – Miedź Legnica 2-1, d.2-2, bramki: Kot 28, Pasieka 73 – Baziuk 2, Wójcik 108.
20 maja 1992: Miedź Legnica – Stilon Gorzów 3-0, bramki: Dyluś 10, 47, Cymbała 88.
10 czerwca 1992: Stilon Gorzów – Miedź Legnica 1-1, bramki: Burzawa 33 – Gierejkiewicz 23.
FINAŁ PUCHARU POLSKI (24 czerwca 1992, Warszawa):
MIEDŹ LEGNICA – GÓRNIK ZABRZE 1-1, k. 4-3
